W sumie to już bardziej oldie, ale jeśli ktoś przegapił, to równie dobrze może być to goldie.
Jak uruchomić MacOS X na zwykłym PC. Zakładając, że mamy procesor Intela
Fani Ubuntu mogą się cieszyć (?) - osoba, która zrobiła cracka do MacOSX umożliwiając jego instalację na zwykłym PC, poleca do jego instalacji właśnie Ubuntu.
Przeglądając sieć w poszukiwaniu inspiracji do kilku nowych projektów, natknąłem się na coś, co z pewnością stanie się modne w najbliższych miesiącach - Strona Iana Coyle’a.
Chodzi właśnie o tą jakże ladną “animację”, w której nie ma ani grama flasha.
Również muszę się przyznać, że od dawna darzę sympatią horyzontalne layouty (pomijając ich “użyteczność”).
Jak już napisał Malin walidator w3c zmienił swój wygląd. Wciąż ma te same wady, ale teraz ładniej wygląda.
jesteś fanatykiem religijnym i próbujesz zrobić pranie mózgu biednym ludziom, którzy mają inne zdanie niz ty!!
Tówj FANATYZM jest antyeuropejski, WYPROWADŹ SIĘ DO AFGANISTANU i założ (jezli jeszcze tego nie zrobiłeś..)jakąś grupę wsparcia dla muzułmanów…
Co do sodomy i gomory (itp.) to BÓG musiał ją zniszczyc między innymi przez ludzi twojego pokroju umysłowego…
Przestań studiować historię, zajmij czymś zamiast…docinać i negować poglądy innych…
No cóż… nic dodać nic ująć. Ph34r m3.
Wątek tutaj - dla zainteresowanych odnośnie kontekstu.
Po czym poznać pseudo-ewangelizatora standardów sieciowych?
alt taga;<b> i <i> są przestarzałe i zaniechane;<span style="font-style: italic;"> ponieważ tag <i> jest prezentacyjny;<em> i <strong> tam, gdzie w dokumentacji napisane jest “tekst pogrubiony” oraz “tekst pochylony”;<cite>text/html niż HTML 4.01;text/html, nie zmieniając kodu HTML oraz pozostawiając w formie niezmienionej JavaScripty;application/xhtml+xml;//EN na końcu publicznego identyfikatora w doctype na dwuliterowe oznaczenie kraju w języku którego została stworzona strona;namespace w stronach XHTML oraz SVG twierdząc, że wszystko jest OK bo się waliduje;Coś co wydawało mi się być do niedawna sytuacją czysto teoretyczną, jednak miało miejsce. I to dość dawno temu (dlatego przegapiłem; wtedy jeszcze się poważnie stronami WWW nie zajmowałem).
Przed olimpiadą w Sydney niepełnosprawny użytkownik Internetu podał do sądu autorów stron olimpiady. Podstawą pozwu była “niedostępność” stron Olimpiady dla osób takich jak on.
W chwili obecnej jestem nieosiągalny poza godzinami pracy - do, co najmniej, przyszłego tygodnia. W czasie pracy także jestem trudno osiągalny gdyż na brak zadań narzekać nie mogę.
Z tego też powodu wszelkie projekty, które realizowałem dostały status “przełożone”. Podobnie z tym joggiem.
Lecz zdradzić już mogę, że mój powrót na Sieć zapowiada się ciekawie. Jak niektórzy zauważyli, pojawił się drugi jog “firmowany” przeze mnie. Wzorem Patrysa założyłem jogga nbw-dev, gdzie umieszczał będę kolejne wcielenia nowych szablonów, głównie, choć nie tylko, joggerowych.
Pojawią się także nowe artykuły a także sam jog doczeka się liftingu. Wkrótce po zamknięciu pierwszego (zastanawiam się jeszcze, czy nie ostatniego) wydania SGC planuję start kolejnej akcji, tym razem bardziej powszechnej, o diametralnie innym charakterze (czyt. poważniejszej).
To tylko fragment całości, która obecnie nosi podpis “moje plany - moje życie”.
Wszystkich, którzy odezwali się do mnie w ostatnim miesiącu/tygodniu a nie dostali odpowiedzi na swoje pytania/prośby - proszę o ponowne zgłoszenie się, najlepiej na maila. Tykające paczki będą odsyłane na adres nadawcy.
A poza tym? Poza tym moje życie wykonało zwrot, zapewne jeden z wielu. Od niedawna można mnie wypatrywać przemykającego gdzieś po ulicach i uliczkach Żoliborza.
Zatem - miłych i słonecznych (tylko nie tak upalnych, proszę) wakacji/dni Wam wszystkim. Do przeczytania. Over and out.
38 osób trafiło do szpitali do po zderzeniu pociągów na stacji Warszawa-Stadion. Na pociąg relacji Zakopane-Gdynia najechał pociąg podmiejski, jadący ze Skierniewic do Pilawy. Nikt nie zginął.
Do wypadku doszło na trasie Warszawa-Centralna - Warszawa-Wschodnia, na wysokości stacji Warszawa-Stadion. Wiadomo, że obaj maszyniści byli trzeźwi. Trzy wagony są tak zniszczone, że nadają do kasacji.
Więc już wiem czemu spóźniłem się do pracy “tylko” 2 godziny… szkoda jedynie, że o takich rzeczach człowiek dowiaduje się dopiero po wejściu na Sieć a nie bezpośrednio na stacji.
Zastanawiałem się czy Google Maps może pomóc w potwierdzaniu bądź wykluczaniu pewnych teorii spiskowych takich jak UFO, lądowiska statków kosmicznych w Peru itp.
Jak się okazuje, jest grupa osób, które przemierzają Google Maps w poszukiwaniu rzeczy śmiesznych, ciekawych a nawet niewytłumaczalnych.
Dwie rzeczy zwracają w tłumie zgłoszeń uwagę szczególnie.
Rzecz pierwsza, to niezidentyfikowany obiekt (latający?) widziany na mapach Los Angeles i Florydy.
Sprawa zaczęła żyć własnym życiem na serwisie Google Sightseeing - toczą się dyskusje czy jest to UFO, kropla wody na obiektywie satelity, a może zamaskowany przez google wojskowy samolot. Niektórzy zaczęli także sprawdzać trasy przelotów tego obiektu, które jednym wszystko wyjaśniły, innym zagmatwały.
Drugą ciekawą rzeczą zauważoną na mapach google jest… ludzka (?) twarz na środku peruwiańskiej pustyni.
Co to dokładnie jest - odpowiedzi jak dotąd nie znalazłem.
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.