Mar 5, 2009
Internet niekompatybilny z Internet Explorer 8
Jak kilka słów może diametralnie odmienić sens wypowiedzi, dowiedzieć możemy się z tekstu Microsoft: 2400 stron jest niekompatybilnych z najnowszym IE na Gazeta Technologie.
Czytając, uświadmiamy sobie, że nadchodzi apokalipsa a Microsoft znów jest tym złym, który jeszcze śmie mówić, że tysiące stron w Internecie jest niekompatybilna z jego najnowszym produktem, kiedy to sam, przez lata, olewał standardy. Chciałoby się powiedzieć: standard. Chwytliwy tytuł jest, sensacja w treści jest, popularność leci, wierszówka też i wszystko dobrze. Ale wystarczy zajrzeć na stronę ZDNet na którą powołuje się autor artykułu, by zauważyć, że pozwolono sobie na pewne “semantyczne nadużycie”. W oryginale wspomina się bowiem o IE8 w trybie “standards-mode”, który łamie kompatybilność ze starszymi wersjami IE.
Jak wiemy, Microsoft chce nadgonić stracony czas i IE8 ma zawierać całą masę poprawek w sposobie renderowania stron zgodnych ze standardami, by w końcu przestać być utożsamianym z najbardziej problematyczną przeglądarką na rynku. Poprawienie setek błędów, które przez lata zostały uznane za standardowe zachowanie oznacza, że większość (jeśli nie wszystkie) haki na IE w IE8 przestaną działać co z kolei oznacza, że jeśli strona została źle zaprojektowana – prawdopodobnie rozpadnie się w mniej lub bardziej efektowny sposób.
Dlatego została opublikowana lista stron “niekompatybilnych”, którą można pobrać i zainstalować w IE. Jeśli zdecydujemy się na instalację i wejdziemy na “problematyczną stronę” – IE8 wyrenderuje ją w sposób zgodny z IE7.
Chcąc liczyć się na rynku przeglądarek, Microsoft musiał zdecydować się na lepszą obsługę standardów, nawet kosztem zerwania kompatybilności ze starszymi wydaniami IE.
Lista kompatybilności to dobry kompromis a dodatkowo także autorzy stron mogą powiedzieć – na przykład, za pomocą dyskusyjnego tagu X-UA-Compatibile – IE8, że nie mają czasu by odgruzowywać kod i usuwać haki, więc niech będzie tak miły i grzecznie pokaże stronę jak IE7.
Do całej sprawy odniesiono się także na oficjalnym blogu IE, podając “po prostu fakty” w notce: Just The Facts: Recap of Compatibility View, z której dowiemy się więcej na temat problemu, z perspektywy tych, którzy IE8 tworzą.
Powiązane wpisy:
Najzabawniejsze jest to, że aplikacja IE7 i „tryb IE7” w aplikacji IE8 renderują strony odmiennie. Także gratulacje dla MS i powodzenia, koledzy developerzy.
@riddle:
Jakieś przykłady?
http://www.pathf.com/blogs/2009/02/ie8-another-ie6-in-the-making/ – nie wiem jak to wygląda w tej chwili, bo nie mam na dysku windowsa, ale pokazuje, że microsoft dalej może być “tym złym”.
W mojej ocenie, “tryb zgodności” to taki Transitional dla IE i deweloperów by powoli oswajać się z myślą, że IE coraz trudniej hakować.
Nie twierdzę – broń Boże – że nowe IE nie będzie “złe”. W mojej ocenie nie da się nadrobić 10 lat zaległości w dwie wersje aplikacji, zwłaszcza, kiedy trzeba utrzymywać przeglądarkę na której opiera się wiele aplikacji. Jak to bywa – nowa wersja przynosi poprawki na stare błędy i wiele nowych. Ryzyko polega na tym, że nowe IE może być trudniejsze do obejścia.
Możliwość odinstalowania IE z Windows 7 to – jeśli się nie mylę – zapowiedź tego, że MS chce bardzo skrócić czas między kolejnymi wydaniami IE. Wydzieli z niego biblioteki systemowe, które będą rozwijane swoim cyklem i biblioteki “przeglądarkowe”, które będą mogły być rozwijane iteracyjnie – w krótkim czasie.