Tak, jak tegoroczna zima, tak czwarta edycja GrillIT przeszła do historii. Zapewne razem z Hotelem Best Western, gdyż tamtejsza sala konferencyjna już nie potrafi pomieścić wszystkich zainteresowanych obecnością na tej imprezie.
W dawnych czasach, żeby dowiedzieć się, że pomysł jest do bani, trzeba było zmarnować wiele dni na przygotowanie samego pomysłu, prezentacji dla Business Angels czy jakiegoś funduszu VC i na końcu dowiedzieć się, że coś jest do kitu. Dlatego cieszę się, że powstają inicjatywy takie, jak GrillIT.
Wystarczy przemyśleć trochę swój pomysł, przygotować prezentację i przejść się na taką imprezę, by dostać darmowe wskazówki w jakim kierunku się rozwijać, co poprawić, co przemyśleć i czy w ogóle warto pchać się w dany projekt - może ktoś zrobił już coś takiego/lepszego? Może nikt z tego nie skorzysta?
A nuż wśród obecnych pojawi się osoba, która może wesprzeć projekt?
W GrilluIT uczestniczę od samego początku. Wciąż mam w pamięci “burzliwą” (dosłownie - burza była) atmosferę na pierwszym spotkaniu, jedzenie kiełbasek i picie piwa pod “namiotem” - tak, to już nie wróci. Z jednej strony szkoda, z drugiej strony - taka formuła sprawdza się tylko przy niewielkiej liczbie uczestników, a tych z każdym wydaniem przybywa.
Obecność przy wielkim stole, być może równa wszystkich, zarazem ułatwia powstawanie podgrup, które wzajemnie się nie słyszą. Lepiej już pozostać przy formule nieformalnej konferencji z rozmowami kuluarowymi - zapewne za jakiś czas trzeba będzie wprowadzić moderację tematów, gdyż tych przybywa, a czas się nie wydłuża.
Sebastian Kwiecień z Janmedia opowie o nadmiarze blogowych informacji.
Sebastian wprowadził nas w dość brutalne realia przeinformowania - jesteśmy społeczeństwem informacji, śledzenie wszystkich ciekawostek na świecie może przytłoczyć każdego. Śledzenie blogosfery może przytłoczyć w jeszcze szybszym tempie. Sebastian próbował odpowiedzieć na pytanie “jak się w tym odnaleźć?”.
Czy mu się to udało? W pewnym stopniu - tak. Zabrakło jednak takich rzeczy jak wzmianka o 9rules czy netvibes. Jako współodpowiedzialny za 10przykazan.com muszę także wspomnieć o tym, że 10p średnio nadaje się do wyszukiwania nowych-nowych blogów. Osobiście nie chciałbym też nowych blogów szukać w technorati. Ogólnie jednak na plus.
Przypomniało mi się jeszcze jedno - zagadka ogólna: czy serwis typu 10przykazan.com czy 9rules.com to bardziej katalog czy agregator? A może jakiś “kategrator“? Kuba Petrykowski zadał to - trudne - pytanie Sebastianowi.
Mirek Wasowicz przedstawi startup - Legenhit.
Powiem tylko tak - niemal perfekcyjna prezentacja. Zachowana równowaga między powagą a żartem, szczegółowością i ogólnikami.
Osobiście mój faworty jeśli chodzi o sposób prowadzenia prezentacji i sam produkt, po który już się zgłosiliśmy.
Sam produkt idealnie wpasowujący się w myśl: “mniej znaczy więcej” - mniej szczegółów, mniej funkcji, mniej szumu. Z całego serca życzę temu produktowi i autorom wiele dobrego.
UPDATE: także mniej statystyk. W ciągu paru dni działania, złapał tylko jeden adres. Rzekomo sprawa jest “badana”.
Michał Olszewski z Gazeta.pl opowie o Syndykacie - systemie zarabiania na blogach.
Pierwszą myślą, która pojawiła się w mojej głowie było: “ciekawe, czy jak pojawi się kolejna wersja Syndykatu, to nazwią ją Syndicate Wars“. Syndykat to z grubsza to samo, co nasze 10przykazan (nawet logo mają podobne), tylko z zapleczem Gazety i - w tej chwili - nastawiony tylko na blox.pl. Cel Syndykatu to dać blogerom szansę na godziwy zarobek z tego, że są/nie są Kominkiem.
Była to prawdopodobnie najbardziej mobilizująca prezentacja - dla mnie.
Maciej Białek z GPS24.pl opowie o nowym projekcie.
Przepraszam, tę prezentację pozostawię bez większego komentarza - pomysł serwisu ułatwiającego znalezienie pracy, w oparciu nie o CV, a o krótkie filmiki, kompletnie do mnie nie przemawia. I do większości znajomych mi osób również nie trafił - wciąż wolę zobaczyć CV, a nie film z delikwentem. Chyba, że szukałbym pracownicy do odloty.pl - wtedy filmik mógłby być nawet wskazany.
Niestety, popełnione zostały wszystkie błędy prezentacji na GrillIT, łącznie z tym, że jeśli nie czujesz do końca swojego projektu, prowadź dyskusję z dala od szczegółów - ludzie wypunktują ci wszystkie błędy założeń i nastąpi zamiana ról - widownia stanie się osobą prowadzącą, a prowadzący prezentację - widzem. Będzie oglądał jak jego pozornie dopracowany pomysł legł w gruzach. Salę rozłożył pomysł zrobienia z tego karaoke dla pracodawców i pracowników.
Sebastian Kwiecień - głównie po naszych komentarzach do tej prezentacji - stwierdził, że specjalnie dla naszej grupy (Patrys, Jarvis, Qwiat, ja) powinni zrobić dodatkowego Grilla, np GrillIT4.5. Osobiście proponuję BeerIT Stripped, Plugged and Undressed
Tomasz Kozłowski opowie o nowym graczu na rynku hostingowym, który wchodzi do nas z Irlandii - hosting365.com
Prezentacja prowadzona poprawnie, w stylu handlowym - “wszyscy jesteście panią Jadzią i dziś dowiecie się, dlaczego potrzebujecie naszego hostingu. Ale zanim, to opowiemy wam o naszym biurze, generatorach prądotwórczych, przestrzeliwaniu serwerów - a jak wystarczy czasu, to wspomnimy o maszynach i planach”.
Trochę za dużo lania wody, za mało konkretów i do tego nic, co by powalało na kolana. Chwali się za to dużą elastyczność nowego gracza, ale o tym można się było dowiedzieć dopiero w kuluarach. No i wciąż nie mogę pojąć po co ktoś miałby chcieć strzelać do serwerów? Może to na wypadek gdyby admin popełnił samobójstwo w serwerowni?
Jan Filipowski z yashke.com będzie mówił o jesttaniej.pl - stronie powiadamiającej o zmianach cen w sklepach internetowych.
Szkoda, szkoda, szkoda. Janu świetnie się zaprezentował, bardzo luźno prowadzona prezentacja, napisana w “Lateksie” - chwilami nawiązująca stylem i luzem do Kuby Petrykowskiego. Jeden szkopuł - wolałbym, by Janu opowiedział o Gig Boardzie, zwłaszcza w kontekście prezentacji Maćka Białka, niż o projekcie, w którym właściwie nie brał udziału - jesttaniej.pl to świetny pomysł, ale wszystkie pytania szczegółowe musiały być zbyte: “nie wiem, nie ja to pisałem”. Szkoda.
Kuba, nie złość się - to byla naprawde bardzo fajna prezentacja.
Po czterech edycjach Grilla, powoli zaczyna mi się klarować w głowie wizja idealnej prezentacji - krótka, treściwa lecz nie wdająca się w szczegóły. Prawdziwą porażką było pierwsze podejście do zaprezentowania naszego CMSa - było za dużo technicznych szczegółów, za dużo przykładów. Przegięciem w drugą stronę, był początek prezentacji hosting365.pl - nie wiem jak innych, mnie nie interesuje czy budynek firmy ma 20 czy 2600 mkw; nie interesuje mnie też, czy mają zabezpieczenia przeciwpożarowe, własną podstację elektryczną itp - to ma większość sensownych firm.
Największą wartością dla każdej prezentacji i pomysłu jest tak naprawdę to, co dzieje się po prezentacji - czyli pytania. Idealnie sformułowana prezentacja w przypadku GrillIT albo wbija nas w fotele (tudzież podłogę - w tej edycji leżeliśmy na podłodze/opieraliśmy się o ścianę) albo daje pole do zadawania ciekawych pytań.
Niestety, wciąż wielu ludzi woli iść w zaparte i - nie bójmy się tego powiedzieć - marnować czas i talent na pomysły, których nigdy nie ukończą bądź które nikomu się nie przydadzą.
Owszem, czasem ten upór się opłaca. Zdarzają się tacy, którzy wyłamują się z giełdowego powiedzenia - “nie walcz z trendem” i oni odnoszą sukces gdyż udaje im się wprowadzić coś, co samo w sobie staje się trendem. Nie są to jednak jednostki, które w planowaniu nie biorą pod uwagę takich czynników, jak koszt hostingu.
Szkoda, gdyż jak słusznie zauważył Tomek Karwatka - pomysły nie są problemem, finanse także. Każdy ma dziennie kilkanaście-kilkadziesiąt pomysłów, wiele osób ma pieniądze by je sfinansować. Częściej brakuje konkretnych ludzi, którzy mogliby te pomysły zaprojektować, oskryptować czy zaprogramować.
PS. Zawiązało się kilka fajnych pomysłów w kuluarach. Trzymamy kciuki.
Cicho liczę, że na następny GrillIT zdążymy przygotować właściwą prezentację WEGO CMS oraz może kilku innych projektów.
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.
4 Responses for "Refleksje po GrillIT4"
To czekamy na następny, nawet wygodna była podłoga:)
Obawiam się, że jeszcze jeden grill trzeba będzie się pościskać w Best Western - przynajmniej tak powiedział Sebastian
Ludzie będą koczować przed hotelem dla miejsc…
Odnośnie GrillIT4.5
Podpisuję się pod konceptem obiema ręcyma, i byłbym nawet skłonny zorganizować coś takiego u siebie. Widzę to jako coś stricte branżowego (żeby nikt się nie nudził w towarzystwie freaków), dla powiedzmy 20-25 osób, ale bez prezentacji, raczej przed paroma kompami online jeśli ktoś będzie miał ochotę, między trzecim a czwartym piwem, albo jeszcze lepiej - w trakcie. Mamy we wro całkiem mocną ekipę ludzi poważnie związanych z branżą i znających się na rzeczy, więc opcja nieformalnego spotkania (nazwijmy to po imieniu po prostu ‘imprezą’, czy, jak kto woli, ‘bibą’) jest jak najbardziej sensowna dla nawiązania/zacieśnienia nieformalnych kontaktów i wymiany doświadczeń w ramach technologii i realizowanych projektów, kiedy nikt nie będzie się silił na jak najlepsze zaistnienie przed szerokim gremium (ze względu na bardzo nieformalny charakter spotkania). Za parę dni podrzucę termin spotkania w jakimś niezbyt utajnionym miejscu 
Jeśli zaś chodzi o WEGO: również, Tomku, mam wielką nadzieję, że uda nam się przygotować prezentację finalnej wersji na następnego grilla (tym bardziej, że od v1.0 dzieli nas dosłownie kilka dni pracy). Fajnie byłoby pokazać grillowcom, że system jest naprawdę godzien uwagi. Kto już to wie, ten wie, ale nasza ostatnia prezentacja faktycznie pozostawiała wiele do życzenia.
pzdr
Leave a reply