Trzeci Grill IT po raz drugi w hotelu Best Western przeszedł do historii. Początkowo chciałem wspomnieć na nim o Getting Real i błędnych założeniach wdrożeń zwinnych metodyk zarządzania, ale z braku czasu honor GC ratował Patryk na szybko składaną prezentacją o OpenID. Nie udało się nam zademonstrować naszego nowego serwisu ale trudno, poczeka parę dni.
Niestety, nie odbyły się prezentacje Skapiec.pl i Sebastiana Kwietnia. W zamian mogliśmy posłuchać o LiveChat, poznać Michała Frąckowiaka (wikidot) który zmienia polski internet, Kubę Petrykowskiego, który po raz kolejny pokazał, że jest stworzony do prowadzenia prezentacji bez pełnego przygotowania – tym razem o newslettera. Trzymając się konwencji – Patrys wspominał o OpenID. Koncepcji, która może zdobyć znaczną popularność w 2007 roku.
Po prezentacjach rozpoczęła się nasza ulubiona część kuluarowa. Tu, bez skrępowania można było porozmawiać o WEGO CMS, polskich agencjach interaktywnych, zatrudnianiu koderów i grafików poza agencją, wynajmowaniu murz… programistów Java , bazach MySQL zawierających ponad 500 kolumn czy projektowaniu i pracy w portalu Onet (z dwuosobową ekipą z Krakowa, którą serdecznie pozdrawiamy i życzymy udanego powrotu wczesnym ranem koło 12).
Oceniając obiektywnie, daje się zauważyć, że ludzie spotykający się na Grill IT zaczynają się czuć i rozumieć w swoim otoczeniu coraz lepiej. To dobrze, bo po drugim Grillu zacząłem się zastanawiać co będzie dalej – pierwszy grill był bardzo “luźny”, drugi trochę za “sztywny”, w trzecim prawie udało się zachować odpowiednie proporcje. Sok pomarańczowy w Best Western wciąż kosztuje 6.50zł ale jest już internet co zdecydowanie ułatwia prezentację produktów – czas przygotować właściwą prezentację WEGO.
Pozostaje czekać na zdjęcia i filmy, które “już się zgrywają” (z nas) oraz liczyć, że GrillIT stanie się imprezą bardziej regularną, organizowaną w krótszych odstępach czasu.
Powiązane wpisy:

by jps
17 Jan 2007 at 09:46
“wynajmowaniu murz… programistów Java ”
(rozbawił mnie ten tekst)
I nóż w plecach…
by Tomek Karwatka
17 Jan 2007 at 15:01
Ja też jestem bardzo zadowolony z przebiegu Grill 3
Fajnie chwycił pomysł z plakietkami.
Sebastian sam zrezygnowal z prowadzenia swojej prezentacji oraz zapowiedzial, ze przeprowadzi ja nastepnym razem. Mysle, ze to dobrze bo inaczej skonczyloby sie nie o 1 w nocy ale o 3 rano
by Elsindel
23 Jan 2007 at 19:54
OK, prawda jest taka, że stwierdziliśmy z Sebastianem, że prezentacje musimy robić krótsze, i ludzie są zmęczeni, i czas na przyjemniejszą chyba część — pogaduchy. Mea culpa: choć mówiłem krócej niż na grill it 2, to tylko o 10 minut.
Na następnych grillach proponuję:
- moderowane dyskusje po każdej prezentacji (chair, czyli prowadzący spotkanie, oraz prelegent – to dwie różne osoby
- prezentacje z definicji na 10-15 minut ( czas na dyskusję drugie tyle)
- przerwy 5 minut po każdej prezentacji
- liczba prezentacji: do 3-4, jak sądzę
Dzięki temu nie będzie nużąco, zawsze będzie przerwa na papierosa czy rozprostowanie kości, trochę większy porządzek. Postaram się o to zadbać.
Co do mojej prezentacji: tym razem byłem przygotowany. Może nie tak, jak chciałbym być – ale bardziej niż na grill it 2
Cieszę się, że się podobało.