Może niezupełnie, ale blisko. Użytkownicy innych systemów operacyjnych niż MacOSX od dawna zazdrościli Textmate – bodajże pierwszego edytora od czasu Vi i Emacsa, który wprowadził kompletnie nową jakość w temacie edycji kodu. Edytor stał się swoistą ikoną i wzorem do naśladowania dla twórców edytorów pod inne platformy. Natomiast autor edytora E zamiast kopiować pomysły skontaktował się z Allanem Odgaardem (z którym studiowali na tej samej uczelni, ale nigdy się nie poznali), autorem Textmate i przedstawił mu wizję współpracy, na którą Allan przystał.

W wyniku współpracy edytor E stanie się kompatybilny z Textmate na poziomie makr, komend, preferencji.

Wpis z bloga autora E-dytora ;) (via porneL)

Powiązane wpisy:

  1. TextMate, twój kumpel po kiju (kodzie).
  2. Przegląd edytorów (X)HTML, część 1 – wprowadzenie
  3. Pamięć pamięta o pamięci…