<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Mundial podawany na chłodno</title>
	<atom:link href="http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/</link>
	<description>O Sieci, standardach i róznych takich...</description>
	<pubDate>Thu, 04 Dec 2008 03:00:40 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.3</generator>
		<item>
		<title>By: martinez</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5831</link>
		<dc:creator>martinez</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Jul 2006 17:48:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5831</guid>
		<description>Póki co, zrobiło się zamieszanie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Póki co, zrobiło się zamieszanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nbw</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5830</link>
		<dc:creator>nbw</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Jul 2006 12:28:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5830</guid>
		<description>Ano, i pewnie w końcu zostanie bramkarzem Manchester United, czego mu z całego serca życzę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ano, i pewnie w końcu zostanie bramkarzem Manchester United, czego mu z całego serca życzę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: martinez</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5829</link>
		<dc:creator>martinez</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jul 2006 20:56:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5829</guid>
		<description>Tak, to właśnie miałem na myśli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, to właśnie miałem na myśli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mi</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5828</link>
		<dc:creator>Mi</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jul 2006 18:53:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5828</guid>
		<description>@martinez: Ale teraz słyszy ktoś coś o nim? A o Kuszczaku słychać (i nie mówię o pechu w meczu z Kolumbią, a o tym, że Kuszczak gra od długiego czasu w Anglii i bardzo dobrze sobie radzi)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@martinez: Ale teraz słyszy ktoś coś o nim? A o Kuszczaku słychać (i nie mówię o pechu w meczu z Kolumbią, a o tym, że Kuszczak gra od długiego czasu w Anglii i bardzo dobrze sobie radzi)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: martinez</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5826</link>
		<dc:creator>martinez</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jul 2006 12:42:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5826</guid>
		<description>Drugim bramkarzem był wtedy (w 1999) Tomasz Kuszczak; mówiło się, że nie dorasta Kapsie do pięt. Chyba nie trzeba rekomendacji...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Drugim bramkarzem był wtedy (w 1999) Tomasz Kuszczak; mówiło się, że nie dorasta Kapsie do pięt. Chyba nie trzeba rekomendacji&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: insmac</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5824</link>
		<dc:creator>insmac</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jun 2006 00:13:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5824</guid>
		<description>Tak dlugim tekstem wlasciwie wyczerpales temat: szkoda klawiatury na dluzsze wywody - ja tylko dodam kilka moich uwag:

1) Prawie caly sztab szkoleniowy nie wykazuje szeroko pojetej skruchy po dwoch slabych meczach. Selekcjoner zachowuje sie jak gbur (vide: przerywanie dziennikarzom w polowie zdania, ukrywanie przed mediami i tworzenie w ten sposob otoczki niepewnosci), prezes Listkiewicz ironicznymi zartami o stawianiu pomnika schodzi na dno elokwencji (moze nawet zaryl juz w mul denny) i tak dalej.

Duzo slow - malo tresci. Brak konkretow co do przyczyn tak fatalnej dyspozycji pilkarzy pokroju Macka Zurawskeigo (ktory to pilkarz nie grzal lawy w sezonie ligowym, ale gral i szlo mu to dobrze) czy tez innego zawodnika z klubu, ktorego nazwe trudno wymowic - Szymkowiaka. Brak uzasadnienia dla zmiany taktyki na szesc dni przed meczem. I tak dalej. Slynne juz trenerskie "pokreslilem po kartce i tak jakos mi wyszlo" oraz "pewnie jakies tam bledy popelnilismy, ale to zostawie dla siebie" mowi samo za siebie.


2) Polacy wykazuja masochistyczna tendencje do lubowania sie w szeroko pojetej martyrologii: tragicznie i romantycznie. Przegrywamy po wielkim, heroicznym boju, dramat, pot i lzy. W ten sposob trafiamy do zakletego kola, z ktorego wyjsc nie pozwalaja glupie uprzedzenia i wspomnienia. Niewazne, ile dziesiatek lat juz uplynelo: i tak wspominamy Niemcow jako druzyne, z ktora wspomniane przez Ciebie Orly Gorskiego nie daly rady wygrac, etc. W ten sposob sami nastawiamy siebie i pilkarzy negatywnie, bo przeciez skoro do tej pory nam sie nie udalo, to i teraz tez nie.

3) Prosze zwrocic uwage na ow sposob finansowania klubow zachodnich: nawet nazwy stadionow zaczynaja sie od nazwy firmy. Zapewne tego typu sponsoring oprocz rzeczy oczywistych, jak dofinansowywanie budowy stadionu i reszty obiektow (boiska treningowe, odnowa biologiczna) zawiera tez i inne elementy, ktore pozwalaja klubom rozwijac sie znacznie lepiej niz w Polsce.


4) Wzgledem talentow - oczywiscie, w 40-milionowym kraju na pewno ich nie brakuje. Codziennie widze (codziennie: to znaczy nawet, kiedy na dworze jest mroz) chlopakow z gimnazjum grajacych w pilke po lekcjach, az przyjemnie jest popatrzec, kiedy drybluja czy zastawiaja sie , widac, ze maja mase radosci z gry. I teraz: tych kilkadziesiat osob spotykam w promieniu nie wiecej jak pol kilometra od mojego domu - czy to znaczy, ze w promieniu kilkuset kilometrow nie ma ich wiecej? Na pewno sa - tylko nikt ich nie znajdzie, bo nie szuka - tu masz racje.


5) Wzgledem stadionu w Krakowie: jak i wiele inwestycji w naszym miescie (vide skandal z renowacja Rynku Glownego), takze i ta idzie bardzo srednio, ale przede wszystkim z powodow wymienionych w punkcie drugim - czyli przywiazania ludzi do "romantycznych tradycji" realizacja nawet w polowie nie bedzie tak dobra, jak byc mogla. A dlaczego? Otoz obecna lokalizacja stadionu jest fatalna ze wzgledow infrastrukturalnych. Samo centrum miasta, waskie ulice, malo miejsc parkingowych. Wiem o tym bardzo dobrze, gdyz pracuje, ucze sie i zyje te dwadziescia lat z hakiem w poblizu owego stadionu - rozne rzeczy juz widzialem (w tym i znalazlem sie przypadkowo w samym srodku bijatyki miedzy "pseudokibicami" Wisly i Cracovii, etc.) i jestem tego pewien: obiekt trzeba wywalic poza centrum.

Spojrzcie na zdjecia przedstawiajace niemieckie obiekty z lotu ptaka - te nowsze; Allianz Arena - bardzo duze obszary wokol stadionu z drogami dojazdowymi, parkingami - jest przestrzen potrzebna na rozladowanie tloku i zachowanie plynnosci ruchu.

Niestety, projekt (przygotowany, o ile dobrze pamietam, przez obecnego prezydenta naszego miasta) budowy stadionu poza centrum miasta, z dogodna droga dojazdowa i na duzej powierzchni - nie doszedl do skutku. Dlaczego? Bo "magia miejsca", bo historia. Trudno sie mowi - bedzie, jak jest, a budowa idzie bardzo opornie (rowniez pojawialy sie rozne klopoty, na przyklad wsporniki zaczely rdzewiec - o ile kojarze) i pewnie jeszcze dlugo nie zostanie ukonczona.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak dlugim tekstem wlasciwie wyczerpales temat: szkoda klawiatury na dluzsze wywody - ja tylko dodam kilka moich uwag:</p>
<p>1) Prawie caly sztab szkoleniowy nie wykazuje szeroko pojetej skruchy po dwoch slabych meczach. Selekcjoner zachowuje sie jak gbur (vide: przerywanie dziennikarzom w polowie zdania, ukrywanie przed mediami i tworzenie w ten sposob otoczki niepewnosci), prezes Listkiewicz ironicznymi zartami o stawianiu pomnika schodzi na dno elokwencji (moze nawet zaryl juz w mul denny) i tak dalej.</p>
<p>Duzo slow - malo tresci. Brak konkretow co do przyczyn tak fatalnej dyspozycji pilkarzy pokroju Macka Zurawskeigo (ktory to pilkarz nie grzal lawy w sezonie ligowym, ale gral i szlo mu to dobrze) czy tez innego zawodnika z klubu, ktorego nazwe trudno wymowic - Szymkowiaka. Brak uzasadnienia dla zmiany taktyki na szesc dni przed meczem. I tak dalej. Slynne juz trenerskie &#8220;pokreslilem po kartce i tak jakos mi wyszlo&#8221; oraz &#8220;pewnie jakies tam bledy popelnilismy, ale to zostawie dla siebie&#8221; mowi samo za siebie.</p>
<p>2) Polacy wykazuja masochistyczna tendencje do lubowania sie w szeroko pojetej martyrologii: tragicznie i romantycznie. Przegrywamy po wielkim, heroicznym boju, dramat, pot i lzy. W ten sposob trafiamy do zakletego kola, z ktorego wyjsc nie pozwalaja glupie uprzedzenia i wspomnienia. Niewazne, ile dziesiatek lat juz uplynelo: i tak wspominamy Niemcow jako druzyne, z ktora wspomniane przez Ciebie Orly Gorskiego nie daly rady wygrac, etc. W ten sposob sami nastawiamy siebie i pilkarzy negatywnie, bo przeciez skoro do tej pory nam sie nie udalo, to i teraz tez nie.</p>
<p>3) Prosze zwrocic uwage na ow sposob finansowania klubow zachodnich: nawet nazwy stadionow zaczynaja sie od nazwy firmy. Zapewne tego typu sponsoring oprocz rzeczy oczywistych, jak dofinansowywanie budowy stadionu i reszty obiektow (boiska treningowe, odnowa biologiczna) zawiera tez i inne elementy, ktore pozwalaja klubom rozwijac sie znacznie lepiej niz w Polsce.</p>
<p>4) Wzgledem talentow - oczywiscie, w 40-milionowym kraju na pewno ich nie brakuje. Codziennie widze (codziennie: to znaczy nawet, kiedy na dworze jest mroz) chlopakow z gimnazjum grajacych w pilke po lekcjach, az przyjemnie jest popatrzec, kiedy drybluja czy zastawiaja sie , widac, ze maja mase radosci z gry. I teraz: tych kilkadziesiat osob spotykam w promieniu nie wiecej jak pol kilometra od mojego domu - czy to znaczy, ze w promieniu kilkuset kilometrow nie ma ich wiecej? Na pewno sa - tylko nikt ich nie znajdzie, bo nie szuka - tu masz racje.</p>
<p>5) Wzgledem stadionu w Krakowie: jak i wiele inwestycji w naszym miescie (vide skandal z renowacja Rynku Glownego), takze i ta idzie bardzo srednio, ale przede wszystkim z powodow wymienionych w punkcie drugim - czyli przywiazania ludzi do &#8220;romantycznych tradycji&#8221; realizacja nawet w polowie nie bedzie tak dobra, jak byc mogla. A dlaczego? Otoz obecna lokalizacja stadionu jest fatalna ze wzgledow infrastrukturalnych. Samo centrum miasta, waskie ulice, malo miejsc parkingowych. Wiem o tym bardzo dobrze, gdyz pracuje, ucze sie i zyje te dwadziescia lat z hakiem w poblizu owego stadionu - rozne rzeczy juz widzialem (w tym i znalazlem sie przypadkowo w samym srodku bijatyki miedzy &#8220;pseudokibicami&#8221; Wisly i Cracovii, etc.) i jestem tego pewien: obiekt trzeba wywalic poza centrum.</p>
<p>Spojrzcie na zdjecia przedstawiajace niemieckie obiekty z lotu ptaka - te nowsze; Allianz Arena - bardzo duze obszary wokol stadionu z drogami dojazdowymi, parkingami - jest przestrzen potrzebna na rozladowanie tloku i zachowanie plynnosci ruchu.</p>
<p>Niestety, projekt (przygotowany, o ile dobrze pamietam, przez obecnego prezydenta naszego miasta) budowy stadionu poza centrum miasta, z dogodna droga dojazdowa i na duzej powierzchni - nie doszedl do skutku. Dlaczego? Bo &#8220;magia miejsca&#8221;, bo historia. Trudno sie mowi - bedzie, jak jest, a budowa idzie bardzo opornie (rowniez pojawialy sie rozne klopoty, na przyklad wsporniki zaczely rdzewiec - o ile kojarze) i pewnie jeszcze dlugo nie zostanie ukonczona.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: miko</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5823</link>
		<dc:creator>miko</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2006 06:07:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5823</guid>
		<description>Naprawdę dobry tekst. Zgadzam się z tym co piszesz. Faktycznie tacy ludzie jak Liczka potrafią wskazać jak powinna wyglądać nasza piłka. Czesi mniejszy kraj a jakich mają zawodników! Gdyby przenieść ich mechanizmy na nasze pole mielibyśmy kilka razy więcej Rosicky'ch.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Naprawdę dobry tekst. Zgadzam się z tym co piszesz. Faktycznie tacy ludzie jak Liczka potrafią wskazać jak powinna wyglądać nasza piłka. Czesi mniejszy kraj a jakich mają zawodników! Gdyby przenieść ich mechanizmy na nasze pole mielibyśmy kilka razy więcej Rosicky&#8217;ch.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nbw</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5821</link>
		<dc:creator>nbw</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jun 2006 14:45:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5821</guid>
		<description>Grecja? Grecja ma bardzo dobrych zawodników i bogate, poukładane drużyny (Panathinaikos, PAOK, AEK): http://en.wikipedia.org/wiki/Greece_national_football_team

Australia - zagrali dopiero jeden mecz, podobnie jak i Korea.

Selekcjoner nie trenuje zawodników, ale jeśli ma wsparcie federacji piłkarskiej a ta jest w stanie przekonać trenerów klubowych do słuchania zaleceń selekcjonera (tak jak to miało miejsce w przypadku Korei) - wtedy owszem, selekcjoner ma wpływ na drużynę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Grecja? Grecja ma bardzo dobrych zawodników i bogate, poukładane drużyny (Panathinaikos, PAOK, AEK): <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Greece_national_football_team" rel="nofollow">http://en.wikipedia.org/wiki/Greece_national_football_team</a></p>
<p>Australia - zagrali dopiero jeden mecz, podobnie jak i Korea.</p>
<p>Selekcjoner nie trenuje zawodników, ale jeśli ma wsparcie federacji piłkarskiej a ta jest w stanie przekonać trenerów klubowych do słuchania zaleceń selekcjonera (tak jak to miało miejsce w przypadku Korei) - wtedy owszem, selekcjoner ma wpływ na drużynę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: areek</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/06/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5820</link>
		<dc:creator>areek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jun 2006 13:49:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/06/16/mundial-podawany-na-chlodno/#comment-5820</guid>
		<description>Ogólnie się zgadzam, poza tym, że nawet dobry selekcjoner nie zrobi z Polski dobrej drużyny (tak nie napisałeś, ale mniej więcej o to chodziło, chyba). Przykłady Australii na tych mistrzostwach, Korei Płd. na tamtych, czy Grecji na ME pokazują, że dobry selekcjoner ma duże znaczenie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ogólnie się zgadzam, poza tym, że nawet dobry selekcjoner nie zrobi z Polski dobrej drużyny (tak nie napisałeś, ale mniej więcej o to chodziło, chyba). Przykłady Australii na tych mistrzostwach, Korei Płd. na tamtych, czy Grecji na ME pokazują, że dobry selekcjoner ma duże znaczenie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
