Muzycznie zaroiło się u mnie od kobiet. Katie Melua nieco przegrała z Anją Garbarek (”tangowaty” Still Guarding Space jest zdecydowanie lepszym (najlepszym?) utworem niż promocyjny The Last Trick; z Melua było podobnie - wciąż nie rozumiem dlaczego Spiders Web/Piece by Piece nie poszło na promo) i Emilie Simon (Végétal).

Paniom towarzyszy The Dolls (album The Dolls). Choć i tu za wokal odpowiada kobieta. Kobieta nie byle jaka, bo sama Antye Greie Fuchs, której chyba nie muszę przedstawiać fanom muzyki elektronicznej. W projekcie towarzyszy jej Vladislav Delay i wielce utalentowany pianista - Craig Armstrong (Piano Works, muzyka doLove Actually, Moulin Rouge, World Trade Center, The Bone Collector), którego pianino jazzowo-magicznie komponuje się z rwanymi, filtrowanymi cyfrowymi brzmieniami typowymi dla Delaya i AGF. Cóż rzec - polecam.