nbw: Redefine the undefined

Icon

O Sieci, standardach i róznych takich…

Google coraz aktywniejsze

To, że Google agresywnie wprowadza coraz to nowsze usługi, niekoniecznie dopracowane wizualnie czy technicznie – nie powinno już nikogo dziwić. W dodatku, od jakiegoś czasu można znaleźć oferty pracy na wielu stanowiskach w szeregach Google (w Polsce szukają głównie menadżerów).

Wygląda jednak na to, że Google poważnie zaczyna traktować także wygląd swoich serwisów. Kilka dni temu Doug Bowman potwierdził plotki - jako Visual Design Lead (lepiej brzmi to nietłumaczone)  zajmie się on nadaniem spójnego wyglądu m.in Writely, Page Creator czy Gmail (oraz innych serwisów w rękawie Google).

Nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować korporacji, która w pewnym stopniu uprzedziła GC jednym ze swoich nowszych produktów, doskonałego wyboru.

Powiązane wpisy:

  1. Google
  2. Polskie Getting Real coraz bliżej
  3. Google Maps, UFO i Jezus?
  4. Google Chrome OS – schromiały konkurent Windows
  5. GrillIT2.0 także w Krakowie

Category: projektowanie, web

Tagged:

8 Responses

  1. byte says:

    Link do GNotebooka do poprawy.

  2. nbw says:

    tru. poprawione – wordpress się zbuntował.

  3. kuba says:

    GC? co to?

    a Stopdesign chyba juz wspolpracowal z google przy re-deignie bloggera nie?

  4. nbw says:

    Tak, współpracował z Google od pół roku. Teraz po prostu dostał stałe zatrudnienie.

    A GC to generatedcontent.com -> 10przykazan.com i inne serwisy, “soon to be released”.

  5. m says:

    nbw:
    widzieliscie pewnie z Patrysem, ale dla potomnosci wrzucam prezentacje fikusnego CMS w wykonaniu SystemOne:
    http://www.systemone.at/screencast/eng/

  6. kuba says:

    m: niezle to jest

  7. Cóż, muszą być dynamiczni, zwłaszcza czując oddech Microsoftu, Ebay’a, Skype’a, yahoo i AOL, które być może niebawem zaprezentują fuzję (sic!) i Gógiel zacznie mieć problem…

  8. GDR! says:

    A to widzieliście?
    http://code.google.com/webtoolkit/
    Pomijając moją awersję do Javy, to rewelacja. Ale w szczegóły się nie wgryzałem.

Leave a Reply