nbw: Redefine the undefined

Just another WordPress weblog

Archive for April, 2006

Do the Nielsen, do the Nielsen dance

  • Filed under: web
Monday
Apr 24,2006

http://www.datawaslost.net/jakob/# - kids, don’t useit ;)

Thursday
Apr 20,2006

Nic dodać, nic ująć

Jogger.pl płatny

  • Filed under: web
Wednesday
Apr 19,2006

Możesz przetestować joggera przez 7 dni. W czasie tego okresu należy wysłać smsa za 3zł netto, potwierdzając pełną rejestrację konta..

Umarłem. Będę mógł dzieciom opowiadać, że miałem jeszcze darmowe konto.

Nie ma się czego wstydzić

Friday
Apr 14,2006

Aby nikt nam nie zarzucał, że generatedcontent.com jest stroną bez treści - postanowiliśmy odpalić kolejną stronę bez treści.

Tak, należy to traktować z przymrużeniem oka.

Friday
Apr 14,2006

Od dłuższego już czasu przymierzam się do przeprojektowania kilku stron prywatnych, w tym blogów, dlatego zacząłem zastanawiać się, czy da się zdefiniować jak powinien wyglądać idealny design bloga.

Czy naprawdę nie da się zrobić nic prostszego i mniej przeładowanego, niż oklepane dwie kolumny?

Kula u nogi - strona domowa

Jeśli przyjąć założenie, że blog jest bezpośrednim potomkiem stron “domowych”, które na początku lat 90tych wyskakiwały w Sieci, to jasnym staje się, dlaczego oprócz notek, otrzymujemy różnego rodzaju “sajdbary” wypełnione informacjami o powiązanych, acz mało ważnych rzeczach w stylu - “mój pies” czy “moja galeria”.

Gdzie podziała się treść?

Dlaczego są to rzeczy mało ważne? Ponieważ wchodzę na bloga, by poczytać coś nowego, coś interesującego - interesuje mnie treść, a nie blogroll, chmura tagów z deli.cio.us (IMHO idiotyczny pomysł) czy feedy RSS. Dlatego to treść powinna być tym, o czym najpierw myślimy, gdy zabieramy się za przeprojektowanie bloga (strony, ale o tym w innym wpisie).

Przeceniony sidebar

Może to za mocno powiedziane, ale jest pewien trend, polegający na wciśnięciu w sidebar wszystkiego, co robiło się w życiu, czym się interesuje, co się czyta, gdzie ma się konto i który antipixel spodobał się najbardziej.

Po co?

Prywatnie, zauważam po sobie, że sidebar, gdy wchodzę na bloga, interesuje mnie najmniej. Jest elementem, który najchętniej bym wyłączył. Jeśli spodoba mi się treść i sposób, w jaki autor pisze - wtedy zobaczę gdzie linkuje i co ma do zaoferowania.

Problem w tym, że sidebar jest z reguły umieszczany po prawej stronie, co sprawia, że najpierw widzę te wszystkie nieinteresujące mnie linki, a dopiero później dostrzegam, że jest na tej stronie coś więcej.

Swoistym przegięciem w moim mniemaniu jest… jeden z moich ulubionych blogów, czyli 456bereastreet.com.

Niedoceniona stopka

Skarbem każdego serwisu są czytelnicy. Choć statystyki odwiedzalności mogą cieszyć, to jednak najważniejszymi użytkownikami, są użytkownicy powracający. Są to ludzie, którzy często czytają Twojego bloga/stronę od początku (topu) do końca (stopki). No właśnie - stopki.

Co oferuje stopka takiemu wiernemu czytelnikowi? Ano - nic. Informację o “prawach autorskich”, ewentualny link “powrót do góry” i to w sumie wszystko.

A gdyby tak wrzucić w stopkę te zbędne informacje, takie jak listę kategorii, archiwum czy blogroll? Może fotki z flickr’a?

Nie ma się co obawiać, że ktoś przegapi informacje zawarte w takiej stopce - odpowiednio przygotowana, może być nawet bardziej interesująca niż pasek boczny, zawierający te same informacje.

Z blogów, które realizują ten pomysł, wartym zwrócenia uwagi jest blog Garretta Dimona. Z polskich blogów, które czasem podglądam, bardzo bliskim mojemu wyobrażeniu ideału, jest blog YaaL.

Podsumowując

Przeładowane układy dwu-trzy kolumnowe na pewno nie wyginą - wszak dla wielu, blog to jedyna szansa, by zaprezentować swoją wiedzę i umiejętności. A reszta? Cóż, gdy pomyślicie o redesignie stron (niekoniecznie bloga) - spójrzcie przychylniej na niepozorną stopkę.

PS. Powrót do pisania po dłuższej przerwie boli.

Thursday
Apr 13,2006

Oh, do you remember the internet at this speed? Up all night and you’ll see 8 women.

Nie ma to jak profesjonalność usług.

pushover

  • Filed under: web
Monday
Apr 3,2006

Im dłużej jestem poza Siecią, tym trudniej jest mi ponownie wpasować się w jej szum.