<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Statystycznie zacietrzewieni</title>
	<atom:link href="http://enbewu.net/blog/2006/02/statystycznie-zacietrzewieni/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://enbewu.net/blog/2006/02/statystycznie-zacietrzewieni/</link>
	<description>O Sieci, standardach i róznych takich...</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 14:06:00 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
		<item>
		<title>By: Nina</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/02/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4654</link>
		<dc:creator>Nina</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2006 11:46:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/02/09/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4654</guid>
		<description>Przez kilka chwil zaczęłam się zastanawiać co lepsze: kierowanie się modą czy wygodą?

I nagle uświadomiłam sobie, że wcale nie wstydzę się tego, że używam Windowsa. Nikomu nie muszę się tłumaczyć dlaczego wolę używać Firefoxa od Opery i dlaczego IE przestał mi odpowiadać.

Niepojęte są dla mnie te wszystkie "wojny" - od razu przypomina mi się sławetna reklama masmixu: - Masło! - Margaryna! - Masło! - Margaryna!... itd.. bo to generalnie na tym samym polega (imho).

A ostatnio odczułam swego rodzaju przyjemność, w mówieniu o tym, że nie znam się na wielu rzeczach. W końcu uświadomiłam sobie, że tak naprawdę moje życie nie straci sensu jeśli nie nauczę się języka PHP, albo Javy czy innych języków programowania. Nie można być dobrym we wszystkim - bo jak mówią, jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego - i z doświadczenia wiem, że ludzi również się to tyczy. Choć oczywiście trafiają się wyjątki - potwierdzające regułę.

Jestem humanistką, zawsze byłam, choć ciągnęło mnie do biologii, a później do komputerów. Mam o nich jakieś tam pojęcie, ale nie powinnam się wypowiadać na pewne tematy i dlatego milczę, choć czytam z przyjemnością.

Ale opisane w notce zachowania nie są niczym nowym. Gdyby sprowadzić rozważania do poziomu "szarej" codzienności - uzyskalibyśmy prawdopodobnie identyczny wizerunek Polaka. Nie rozumiem jak można słodzić kawę (bo sama nie słodzę), ale toleruję tych, którzy cukru używają. Ktoś inny może uznać za profanację dolewanie soku do piwa - a ja lubię czasem wypić właśnie takie.

PS. Stęskniłam się.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przez kilka chwil zaczęłam się zastanawiać co lepsze: kierowanie się modą czy wygodą?</p>
<p>I nagle uświadomiłam sobie, że wcale nie wstydzę się tego, że używam Windowsa. Nikomu nie muszę się tłumaczyć dlaczego wolę używać Firefoxa od Opery i dlaczego IE przestał mi odpowiadać.</p>
<p>Niepojęte są dla mnie te wszystkie &#8220;wojny&#8221; - od razu przypomina mi się sławetna reklama masmixu: - Masło! - Margaryna! - Masło! - Margaryna!&#8230; itd.. bo to generalnie na tym samym polega (imho).</p>
<p>A ostatnio odczułam swego rodzaju przyjemność, w mówieniu o tym, że nie znam się na wielu rzeczach. W końcu uświadomiłam sobie, że tak naprawdę moje życie nie straci sensu jeśli nie nauczę się języka PHP, albo Javy czy innych języków programowania. Nie można być dobrym we wszystkim - bo jak mówią, jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego - i z doświadczenia wiem, że ludzi również się to tyczy. Choć oczywiście trafiają się wyjątki - potwierdzające regułę.</p>
<p>Jestem humanistką, zawsze byłam, choć ciągnęło mnie do biologii, a później do komputerów. Mam o nich jakieś tam pojęcie, ale nie powinnam się wypowiadać na pewne tematy i dlatego milczę, choć czytam z przyjemnością.</p>
<p>Ale opisane w notce zachowania nie są niczym nowym. Gdyby sprowadzić rozważania do poziomu &#8220;szarej&#8221; codzienności - uzyskalibyśmy prawdopodobnie identyczny wizerunek Polaka. Nie rozumiem jak można słodzić kawę (bo sama nie słodzę), ale toleruję tych, którzy cukru używają. Ktoś inny może uznać za profanację dolewanie soku do piwa - a ja lubię czasem wypić właśnie takie.</p>
<p>PS. Stęskniłam się.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: DeeJay1</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/02/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4653</link>
		<dc:creator>DeeJay1</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2006 11:20:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/02/09/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4653</guid>
		<description>&lt;blockquote cite="http://enbewu.net/blog/2006/02/09/statystycznie-zacietrzewieni"&gt;Szukają usprawiedliwienia dla tego, że zanim udało im się postawić system, musieli przeczytać 666 stron dokumentacji, zajrzeć w 69 wątków na forach dyskusyjnych, a Google to dla nich chleb powszedni.&lt;/blockquote&gt;
Kurka, ja tak mam jak muszę coś w Windows poprzestawiać albo skonfigurować. Po dwudziestym kreatorze, którego nie wiadomo jak wyłączyć, którymś kluczu w rejestrze i zabaw z mmc mam ochotę wracać do swoich doskonale udokumentowanych (ba, często w samym pliku) plików konfiguracyjnych. Kwestia przyzwyczajenia, fakt. Sam używam raz Windows, raz Linuksa a czasem i jakiś inny system jest potrzebny.
Dobrze, że jest wolność wyboru takiego narzędzia i za taką cenę jaką się chce; wiele "wojen" jest wywołane niestety faktem, że świat zmierza do ograniczenia nam tej wolności...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote cite="http://enbewu.net/blog/2006/02/09/statystycznie-zacietrzewieni"><p>Szukają usprawiedliwienia dla tego, że zanim udało im się postawić system, musieli przeczytać 666 stron dokumentacji, zajrzeć w 69 wątków na forach dyskusyjnych, a Google to dla nich chleb powszedni.</p></blockquote>
<p>Kurka, ja tak mam jak muszę coś w Windows poprzestawiać albo skonfigurować. Po dwudziestym kreatorze, którego nie wiadomo jak wyłączyć, którymś kluczu w rejestrze i zabaw z mmc mam ochotę wracać do swoich doskonale udokumentowanych (ba, często w samym pliku) plików konfiguracyjnych. Kwestia przyzwyczajenia, fakt. Sam używam raz Windows, raz Linuksa a czasem i jakiś inny system jest potrzebny.<br />
Dobrze, że jest wolność wyboru takiego narzędzia i za taką cenę jaką się chce; wiele &#8220;wojen&#8221; jest wywołane niestety faktem, że świat zmierza do ograniczenia nam tej wolności&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kuba</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/02/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4652</link>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2006 08:22:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/02/09/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4652</guid>
		<description>zamiast walczyc z systemem walczymy ze soba nawzajem ;) true true en be wu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>zamiast walczyc z systemem walczymy ze soba nawzajem <img src='http://enbewu.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> true true en be wu <img src='http://enbewu.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ktos</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/02/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4651</link>
		<dc:creator>Ktos</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2006 20:05:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/02/09/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4651</guid>
		<description>No właśnie, ja też nie mogę świętych wojen zrozumieć. Choć biorę ostatnio w takiej udział ;-) Ale z argumentami i nie atakując personalnie rozmówców. Więc mimo iż dyskusja jest bez sensu to się czegoś będzie można nauczyć z niej miejmy nadzieję :-)

Mam wrażenie, że pokora i świadomość własnej omylności przychodzi z wiekiem. Kiedyś, gdy kolega wskazywał mi popełniane błędy, to obrażałem się. Teraz wiem, że błędy popełniam, straszne, i do niektórych osób mi w kwestii umiejętności naprawdę wiele brakuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie, ja też nie mogę świętych wojen zrozumieć. Choć biorę ostatnio w takiej udział <img src='http://enbewu.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> Ale z argumentami i nie atakując personalnie rozmówców. Więc mimo iż dyskusja jest bez sensu to się czegoś będzie można nauczyć z niej miejmy nadzieję <img src='http://enbewu.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Mam wrażenie, że pokora i świadomość własnej omylności przychodzi z wiekiem. Kiedyś, gdy kolega wskazywał mi popełniane błędy, to obrażałem się. Teraz wiem, że błędy popełniam, straszne, i do niektórych osób mi w kwestii umiejętności naprawdę wiele brakuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://enbewu.net/blog/2006/02/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4650</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2006 19:49:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://enbewu.net/blog/2006/02/09/statystycznie-zacietrzewieni/#comment-4650</guid>
		<description>Mnie zawsze zadziwiały pseudo wojny typu: atari vs. commodore, windows vs. linux, opera vs. firefox. Dziecinadą bardzo trąca. Co gorsza w tych ostatnich często biorą udział sami współtwórcy lub ci, którzy mają coś więcej do czynienia z w/w niż tylko użytkowanie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie zawsze zadziwiały pseudo wojny typu: atari vs. commodore, windows vs. linux, opera vs. firefox. Dziecinadą bardzo trąca. Co gorsza w tych ostatnich często biorą udział sami współtwórcy lub ci, którzy mają coś więcej do czynienia z w/w niż tylko użytkowanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
