Odwiedzając różnej maści portale i wortale zaczynam czuć się jak bym właśnie słuchał Fisza, z płytki Fru!. Pomysłowość (albo raczej - jej brak) ludzi od reklamy zaczyna mnie przerażać.

Na wp.pl widziałem już reklamy w stylu ign.com gdzie, zanim dostaniemy się do podstrony, jesteśmy raczeni full-screen reklamą z opcją “skip”, o reklamach z dźwiękami już wspominałem. Teraz o2 mnie katuje reklamą kolejnej szmiry - Straż nocna.

Tak naprawdę, nie mam wiele do flasha. W pewnych sytuacjach jest przydatny i wskazany, np portfolio Design Chapel czy Leo Burnett mi się podoba, ale te strony są w miarę zoptymalizowane. Oczywiście, u mnie w pracy się haczą, ale w przeciwieństwie do gównianych reklam w gazeta.pl nie zżerają mi 100% procesora!

I w ten oto sposób wracamy do reklamy filmu Straż nocna w jednym z serwisów portalu o2.pl. Muszę przyznać, że całkiem pomysłowy, ale litości! Latający flash przy kursorze, latające (flash jest cienki w dynamicznym poruszaniu dziesiątek obiektów, bo każdy obiekt traktuje jako wektor, a nie bitmapę, o czym pisał Magnum w Webesteem) obiekty w topie, i jeszcze flash na 2/3 ekranu (w 1280×1024). Litości, to zarzyna mojego AMD 2000+!