Zapychanie skrzynki tej wirtualnej i tej rzeczywistej, reklamy w flashu, reklamy na dwóch warstwach - ok, jeszcze zniosę, ale do cholery jasnej - nie reklamy, które atakują mnie przesterowanym, piskliwym dźwiękiem!
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.
2 Responses for "Po(d)stęp reklamowy"
To prawie tak jak reklamy dochodzące ze sklepów na Pietrynie, stylizowane na Minority Report.
O tak, zgadzam się w pełni. Wystarczy, że w TV reklamy są o jakies 30% głośniejsze niż film, na necie nie życze sobie dźwięków w ogole… Najbardziej mnie ostatnio zdrzaźniła reklama LOTu - ględze sobie via Skype a tu mi jakieś ptaszyska opowiadają historyjkę… Bleh!
Leave a reply