Coś co wydawało mi się być do niedawna sytuacją czysto teoretyczną, jednak miało miejsce. I to dość dawno temu (dlatego przegapiłem; wtedy jeszcze się poważnie stronami WWW nie zajmowałem).

Przed olimpiadą w Sydney niepełnosprawny użytkownik Internetu podał do sądu autorów stron olimpiady. Podstawą pozwu była “niedostępność” stron Olimpiady dla osób takich jak on.

Powiązane wpisy:

  1. Tabele: headers i id
  2. Szablonu ciąg dalszy (a jednak ;)
  3. Polskie Getting Real jednak bliżej niż dalej – historia pewnego tłumaczenia
  4. Where have all those designs gone…