W chwili obecnej jestem nieosiągalny poza godzinami pracy – do, co najmniej, przyszłego tygodnia. W czasie pracy także jestem trudno osiągalny gdyż na brak zadań narzekać nie mogę.

Z tego też powodu wszelkie projekty, które realizowałem dostały status “przełożone”. Podobnie z tym joggiem.

Lecz zdradzić już mogę, że mój powrót na Sieć zapowiada się ciekawie. Jak niektórzy zauważyli, pojawił się drugi jog “firmowany” przeze mnie. Wzorem Patrysa założyłem jogga nbw-dev, gdzie umieszczał będę kolejne wcielenia nowych szablonów, głównie, choć nie tylko, joggerowych.

Pojawią się także nowe artykuły a także sam jog doczeka się liftingu. Wkrótce po zamknięciu pierwszego (zastanawiam się jeszcze, czy nie ostatniego) wydania SGC planuję start kolejnej akcji, tym razem bardziej powszechnej, o diametralnie innym charakterze (czyt. poważniejszej).

To tylko fragment całości, która obecnie nosi podpis “moje plany – moje życie”.

Wszystkich, którzy odezwali się do mnie w ostatnim miesiącu/tygodniu a nie dostali odpowiedzi na swoje pytania/prośby – proszę o ponowne zgłoszenie się, najlepiej na maila. Tykające paczki będą odsyłane na adres nadawcy.

A poza tym? Poza tym moje życie wykonało zwrot, zapewne jeden z wielu. Od niedawna można mnie wypatrywać przemykającego gdzieś po ulicach i uliczkach Żoliborza.

Zatem – miłych i słonecznych (tylko nie tak upalnych, proszę) wakacji/dni Wam wszystkim. Do przeczytania. Over and out.

Powiązane wpisy:

  1. Ziew
  2. Szukamy pracy, dzień 1.
  3. W stanie zawieszenia – wpis informacyjny
  4. Z rozmów telefonicznych (inspired by Nina ;)
  5. Powrót do przeszłości