Czuję się jakbym wracał do przeszłości. Znów siedzę do późna, całkiem pochłonięty swoimi pomysłami, i tak jak kiedyś: planuję wstać wcześnie rano, by znów do nich usiąść – nie zważając na to, że o 9:40/10:40 czeka mnie wyprawa do stolicy – że to wielka szansa (nowa praca) itd.
Bo mówiąc szczerze, jak to z reguły bywa, gdy bardzo mi zależało na zmianie pracy, to nic nie wychodziło. A kiedy przestało mi zależeć – oferty posypały się same i co lepsze: przeszedłem przez sita rekrutacji, wyprzedzając bezapelacyjnie wszystkich pozostałych kandydatów i nawet nikogo nie przerażają moje oczekiwania – specjalnie wyśrubowane; brane dosłownie z księżyca.
Tylko.. no właśnie.. już mnie to tak “nie kręci”.
Znalazłem konto na którym mogę pohostować jakiś czas swój ostatni pomysł, dziś skończyłem design, jeśli uda mi się wstać rano – doklikam php i bazę danych i wrzucę informacje. Jeśli się przyjmie, to przeniose całość w bardziej profesjonalne miejsce i dorzucę swojego mini-cms’a, którego, w ramach powtórki z php, tworzę.
I marzy mi się wyjazd nad morze…
Powiązane wpisy:

by riddle
08 Jul 2005 at 13:18
Ochhhhhhhh…… morze ;( …. a ja kolejny rok nie jadę nad naszą piękną wodę.
by lipa
08 Jul 2005 at 15:15
jezeli przy okazji chcialbys zaznac blizszej znajomosci z jedna z nadmorskich rusalek to sie pospiesz.. bo mnie swiat wzywa..;)
by Cachotterie
08 Jul 2005 at 18:50
O yeah… morze to jest to. Też o tym marzę od długiego już czasu. Ale jeszcze tylko ze 2 tygodnie
by buggy
08 Jul 2005 at 22:17
Nbw jeszcze raz gratulacje
I zmykaj nad morze – należy Ci się