nbw: Redefine the undefined

O Sieci, standardach i róznych takich…

Archive for June, 2005

Samoorganizacja

  • Filed under: jogger
Wednesday
Jun 8,2005

By znaleźć rozwiązanie danego problemu wpierw trzeba uświadomić sobie jego istnienie. Uświadomienie sobie, że mam problem z organizacją swojego czasu nie było trudne. Mówiąc wprost - zawsze uważałem siebie za nygusa. Nauczyciele byli bardziej łagodni i stosowali określenie “zdolny ale leń”.

Pierwszym krokiem do zmian było stwierdzenie, że zaczyna mnie mierzić bałagan w pokoju i moim otoczeniu.

Perfekcjonistą starałem się być zawsze. Obecnie zauważam, że z wiekiem staję się do tego jeszcze bardziej pedantyczny.

Staram się mieć w swoim otoczeniu mniej rzeczy niż więcej. Kiedy mam bałagan na biurku czuję się zdeorganizowany. Zasłonięte rolety i brak słońca potęgują to uczucie. Fakt, miewam bałagan na biurku i w pomieszczeniu w którym przebywam gdy:

  • nad czymś myślę (np projektem nowej gry czy strony www)
  • nie mam nic do roboty i gram od rana do wieczora

Kiedy jednak zaczynam działać wszystko musi być poukładane, posegregowane i stanowić logiczną całość. Tutaj drobna uwaga - moje pojęcie porządku różni się od przeciętnej definicji. To nie oznacza, że na biurku nic nie ma, w pokoju lśni a w wykładzinie zabiłem wszystkie roztocza. O nie. Mój porządek oznacza, że wszystko jest logicznie poukładane. Wszystko co mi jest potrzebne na tę chwilę, bądź będzie potrzebne wkrótce, jest pod ręką. Wszystkie zbędne rzeczy są schowane w miejsca, do których mogę szybko i łatwo dotrzeć gdy będę potrzebował.

To samo dotyczy komputera. Czuję się _fizycznie_ źle, gdy widzę na pulpicie więcej niż 5 ikon. Powiem wprost i bez ogródek - rzygać mi się chce gdy jest ich więcej niż 10. Jedyne ikony na pulpicie dotyczą spraw, którymi muszę się zająć bądź aktualnie się zajmuję. Każdy klient ma osobny katalog, w którym umieszczam katalogi z projektami, które właśnie dla niego wykonuję, bądź są to pliki, które czekają na przydzielenie do odpowiednich miejsc na dysku.

Katalog podzielony jest na opcjonalne sekcje (podkatalogi):

  • bin - wszelkie dane binarne, np snapshoty programu
  • docs - dokumentacja
  • src - kod zrodlowy (w przypadku stron www jest to html/)
  • art - grafika. z reguly w srodku jest jeszcze podzial na tę która jest już gotowa, którą właśnie obrabiam, która jest przykładowa i jakieś testy, szkice itp.
  • music - czyli pliki muzyczne

W przypadku gier, umieszczam tam także katalog na faktury.

Wypracowanie logicznej struktury katalogów i plików na dysku zajęło mi 1.5 roku. Od pół roku wprowadzam tę strukturę we wszystkich projektach, które realizuję. W przypadku nowych projektów jest to już dla mnie automatyczne. Gorzej, że na dysku mam jeszcze projekty realizowane przed dwoma czy trzema laty, kiedy to nie przykładałem się tak do porządku w katalogach.

Projekt skończony jest archiwizowany i przenoszony na partycję backup do katalogu skończone/archiwa/kategoria projektu/.

Męczyły mnie też niepodokańczane sprawy prywatne i niedopowiedzenia w znajomościach.

Wbrew pozorom, zacząłem od tej drugiej sprawy.

Lista skróciła się o 150 kontaktów i zacząłem odzwyczajanie pozostałych od przekonania, że mam czas 24/7. Przykro mi - nie mam. Nawet jeśli mam komunikator włączony 24/7.

Dlaczego? Zauważyłem taką prawidłowość, że gdy każdy wie, że ja tam gdzieś jestem, gotów by udzielić odpowiedzi na każde pytanie, korzysta z tego i przychodzi o dowolnej porze i o tak samo dowolnej sobie idzie.

Teraz wyobraźcie sobie, że macie 24 takich znajomych, każdy zajmuje wam godzinę-dwie o różnych porach. Wychodzi na to, że jedna osoba odchodzi a na jej miejsce przychodzi druga. Mija cały dzień, pomogliście wszystkim zza wyjątkiem siebie.

Tak, organizacja ma wiele wspólnego z asertywnością. I nauczenie się mówienia “nie” bardzo się przydaje, zwłaszcza gdy ma się charakter taki jak ja - zawsze skory do pomocy.

A wkrótce czeka mnie kolejny sprawdzian z samoorganizacji i dyscypliny. Prawdopodobnie ucierpi na nim i jogger i wszystkie inne projekty, które realizuję. O nowym zjadaczu czasu i sił opowiem wkrótce, gdy już zacznie raczkować.

Apple goes Intel?

  • Filed under: jogger
Monday
Jun 6,2005

Apple has used IBM’s PowerPC processors since 1994, but will begin a phased transition to Intel’s chips, sources familiar with the situation said. Apple plans to move lower-end computers such as the Mac Mini to Intel chips in mid-2006 and higher-end models such as the Power Mac in mid-2007, sources said.

źródło

Potwierdzenie wiadomości (i wg mnie - wyjaśnienie) powinniśmy otrzymać dziś. Do tego czasu wstrzymam się od komenatrzy, choć nie ukrywam, że dla mnie byłby to krok wstecz w wykonaniu Apple.

Polecam również przejrzeć komentarze do artykułu. Zwłaszcza, jeśli się sądziło, że poziom na polskich listach dyskusyjnych sięga dna.

Miłe, Operowe, zaskoczenie

  • Filed under: jogger
Sunday
Jun 5,2005

W sumie to nie jakiś specjalny “njus”, czy wydarzenie warte uwagi, niemniej miło mnie zaskoczyło, że Opera umie już style KDE pod Linuksem.

PS. Bardzo możliwe, że umie je od jakiegoś czasu, a ja po prostu tego nie zauważyłem.

Selektory w CSS1 i 2 - podstawy

  • Filed under: jogger
Friday
Jun 3,2005

Podstawowe definicje

Kaskadowe arkusze stylów służą do stylowania dokumentów takich jak strony internetowe. Arkusze zawierają reguły, do których stosują się przeglądarki podczas ładowania strony, dokumentu XML lub innego dokumentu napisanego w kompatybilnym języku.

Arkusz stylów można podzielić na dwie główne części: selektor i deklaracja. Selektor odnosi się do odpowiadającego tagu w danym języku, na przykład w HTML p odnosi się do znacznika <p>.
Deklaracja to informacja o stylowaniu jakiego przeglądarka powinna użyć napotykając element pasujący do selektora.

Istnieje wiele różnych deklaracji, ale w przypadku tego artykułu interesują nas tylko selektory i to na nich się skupię.

Podstawy selektorów CSS1

Głównym zadaniem selektora jest wskazywać na obiekty czy fragmenty tekstu, które designer chciałby ostylować. Dla przykładu, jeśli chcemy by nasze nagłówki były napisane fontem i kolorem innym niż reszta elementów strony, na witrynie, zawierającej kilka tysięcy dokumentów, wystarczy, by wszystkie odnosiły się do modyfikowanego arkusza styłów, w którym dopiszemy:

  • h1{font-family: Georgia, serif; color: #333;}

Od tej pory, wszystkie tagi <h1> w witrynie, będa napisane Georgią w kolorze ciemnoszarym.

Okazjonalnie designerzy potrzebują wybierać elementy po klasie bądź unikalnych identyfikatorach. Załóżmy, że na naszej stronie, mamy serię takich samych elementów (na przykład paragrafów), którym chcielibyśmy zmienić stylowanie. Do tego służą klasy.

  • p.specjalne {color: #f00;}

dla <p class="specjalne">

Jeśli natomiast w jednym dokumencie dany element występuje tylko raz, możemy skorzystać z unikalnego identyfikatora

  • p#specjalny {color: #f90;}

dla <p id="specjalne">

W CSS1 dodano także kilka pseudo-klas dla elementu <a>: :link, :visited, :active, :hover i :focus. Otrzymaliśmy także dwa pseudo-elementy: ::first-letter i ::first-line, służące do stylowania pierwszej litery i pierwszej linii zawartej między dwoma tagami. Pseudo-elementy można wyróżnić po dwóch dwukropkach. Odnoszą się tylko do fragmentu zawartości, w przeciwieństwie do pseudo-klas, które działają na całą zawartość (zawartość = treść mieszcząca się między <tag> a </tag>).

Potężnym dodatkiem CSS1 jest kombinator potomka. Pozwala on designerowi stylować elementy zawarte w innym elemencie. By z niego skorzystać wystarczy podać element nadrzędny, spację i element potomny. Jedna uwaga - nie należy mylić tego kombinatora z grupowaniem selektorów (np. h1, h2, h3):

  • p q {font-family: Georgia, serif; color: #009;}

Ostyluje element <q> w <p class="klasa">lorem <q>ipsum</q>

Istnieje także możliwość stylowania “wnuków” (dzieci dzieci):

  • div * q {css...;}

Selektory CSS2

CSS2 zaoferował uniwersalny selektor (*) pozwalający na stylowanie wszystkich rodziców. Dla przykładu, to:

  • *.td {css;}

ostyluje wszystkie znaczniki td wszystkich tabel.

Do CSS2 dodano także możliwość sprawdzania czy dany element zawiera któryś z dopuszczalnych atrybutów i stylowania go inaczej od pozostałych. Na przykład element <img/> w HTML zawiera kilka dopuszczalnych atrybutów, takich jak: src, alt, align czy border.

  • img[border] {css;}

Zmieni styl dla img z atrybutem border. Dla żadnego innego.

Dodatkowo możemy także sprawdzić, czy treść zawarta w atrybucie jest oddzielana spacjami i zawiera szukany ciąg.
Np:

  • a[title~="kermit"] {css dla kermita żaby;}

Lub, czy dokładnie pasuje do szukanego ciągu

  • a[title="żaba"] {css dla żaby;}

CSS2 także rozszerzył wybór pseudo-elementów. Pseudo-elementy ::before i ::after pozwalają na dodawanie zawartości przed i po elemencie. W przypadku kursu na browsehappy Kornel dodał dla developerów tag z TODO, automatycznie dodający słowo “TODO:” przed treścią w divie:

dla <div class="todo">:

  • div.todo::before{content: "TODO: \"";}

W CSS2, designerzy mogą także zmieniać styl pierwszego potomka danego elementu. Co więcej, pseudo-elementy można łączyć, tworząc bardziej rozbudowane kombinacje:

  • element.klasa:first-child::first-line{css;}

Dodano także kombinator dziecka, do którego osobiście nie mam za wielkiego przekonania, z racji na fakt, że przeciętny, zielony użytkownik nie zrozumie sensu stosowania tego kombinatora. Dla przykładu, jesli chcemy zmienić kolor tekstu w paragrafie, dziecku diva klasy “rodzic” wpiszemy:

  • div.rodzic > p {css}

W działaniu jednak nie będzie się to różnić od:

  • div.rodzic p {css}

Innym kombinatorem dodanym w CSS2 jest kombinator braci. Stosujemy go gdy chcemy nadać styl sąsiadującym elementom w obrębie innego elementu. Np cytatom i linkom w jednym akapicie.

  • a + q {css}

Ból egzystencji

  • Filed under: jogger
Friday
Jun 3,2005

Naprawdę nie obraziłbym się gdyby “kamień filozoficzny”, i święty Graal w jednym, konnektowców, czyli wersja 0.7 z poprawną obsługą Jabbera ukazała się “anytime soon”.

Tłumaczenie osobie mało technicznej tak prostej rzeczy jak “autoryzacja” jest wkur… zające.

Ja też chcę dzień dziecka

  • Filed under: jogger
Wednesday
Jun 1,2005
<nbw> a za 2 lata bedziemy prowadzic megakorporacje
<nbw> ;>
<dzl> czuje sie taki profesjonalny... ;) <dzl> i bedziemy panienki wybierac
<dzl> chociaz nie
<nbw> nie.
<nbw> nie, bo do tego czasu znajdziemy sobie stale partnerki
<nbw> ktore beda nas kochac
<nbw> wielbic
<nbw> i dbac o nas
<nbw> i vice versa
<nbw> czy jakos tak
<dzl> a potem sie obudzimy ;>

Tralala

  • Filed under: jogger
Wednesday
Jun 1,2005

czy jestes mlodym, ambitnym i kipiacym od pomyslow designerem, szukajacym firmy w ktorej mozesz sie spelnic? jesli tak, to zglos sie do nas. poszukujemy osoby z kilkuletnim doswiadczeniem przy tworzeniu duzych portali… itd.

Zastanawiam się, czy ktoś później czyta te swoje brednie. Czy to tylko mnie urzekają tego typu zestawienia? To coś jak stereotypowy ideał kobiety: osiemnastolatka z doświadczeniem dziwki.