Od kilku dni wsłuchuję się w dźwięki ostatniej, solowej, płytki wokalistki Clannad: Mojry Brennan (na sieci można spotkać się z co najmniej kilkoma wersjami jej imienia. Od Moya przez Mojra po Marie/Maire) - Two Horizons.
Od dawna jestem zakochany w Irlandii, kulturze celtyckiej, języku i głosie Moyi. Z żalem zauważam jednak, że materiał z tego albumu jest jakiś “pusty”. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że jest mocno “enyowaty” (czyli nudny). Być może ludziom się to podoba, jednak Mojra ma zdecydowanie głębszy i ciekawszy głos, który towarzyszył mi od czasu serialu Robin Hood, nadawanego w polskiej telewizji publicznej. Z tego powodu trudno mi się pogodzić z tym “rozmyciem”. Co gorsza, rozmycie to dotyczy również podkładu muzycznego, który miejscami ciekawie łączy klimaty folkowe z elektroniką.
Niestety, nie jestem w stanie wymienić ani jednego utworu z płyty, który wybijałby się ponad średnią płytki. Nie należy tego jednak rozumieć, że cały album jest tak dobry. Wręcz przeciwnie. Cały album jest średnio-słaby. Większą uwagę przyciąga tylko wstęp oraz zakończenie (mocno folkowe) utworu tytułowego - Two Horizons i końcówki kilku innych utworów - ze względu na wspomniane folkowe wstawki.
Podsumowując: Maire lepiej posłuchać w albumie Clannad - Lore, który w zeszłym roku został wydany ponownie w wersji zremasterowanej.
A ja może zmienię swoje zdanie za kilkanaście przesłuchań…
html,body
{width: 100%;height: 100%;margin: 0;padding: 0;}
#test{
width: 100%;
height: 100%;
display: table;
}
#klik{
display: table-cell;
vertical-align: middle;
}
#ramka
{
display: block;
border: 1px solid #f00;
width: 75%;
height: 75%;
margin-left: auto;
margin-right: auto;
}
<div id="test">
<div id="klik">
<div id="ramka"></div>
</div>
</div>
Czy to tylko mnie się gorączka na myślenie/pisanie rzuciła czy Opera ma jakiś problem?
To samo działające: oglądać w Operze. W Firefoxie działa okej.
Zapomniałem dodać - by zobaczyć co się psuje trzeba pozmieniać wielkość okna.
Drobna uwaga - większość z podanych niżej selektorów działa na chwilę obecną tylko w przeglądarkach opartych o Gecko (Mozilla). Jednak inni producenci przeglądarek nie są daleko z tyłu.
Jak już wspominałem, w CSS3 otrzymaliśmy trzy nowe selektory.
Pierwszy z nich dopasowuje się do elementów rozpoczynających się danym ciągiem. Na przykład jeśli chcemy na stronie by linki do stron WWW wyglądały inaczej niż do plików znajdujących się na serwerach ftp, wpiszemy:
a[href=^="http://"]{background: #000;}By ostylować elementy kończącę się danym ciągiem, tak jak chociażby w moim przykładzie tworzenia informacji o typach plików, wpisujemy:
a[href$=".html"]{text-decoration: underline;}CSS3 posiada także selektor dopasowujący elementy w oparciu o żądany ciąg, niezależnie od tego gdzie jest on umieszczony i czym oddzielony. Dla przykładu, jeśli chcielibyśmy wyróżnić obrazki znajdujące się w katalogu /i/nature od tych, które znajdują się w katalogu /i/ możemy napisać:
img[src*="nature"]{background-color: #00b;}Dodatkowo wraz z CSS3 otrzymaliśmy kilka pseudo-klas. Jedną z nich jest selektor :root pozwalający wybrać element główny z drzewa dokumentu. W przypadku HTML będzie to <html>. Selektor ten jest bardzo przydatny w przypadku XML, gdyż pozwala wybrać element główny bez konieczności znania jego nazwy. By zmienić stylowanie elementu <html> możemy wpisać:
:root{overflow: auto;}Jako uzupełnienie selektora :first-child, dodano selektor :last-child, wybierający ostatnie “dziecko” rodzica. Jedno z możliwych zastosowań to chociażby magazyn internetowy, strona domowa czy blog, w którym mamy notki umieszczone w elemencie, załóżmy .note: pierwszy paragraf zawiera wstęp a ostatni informację o autorze. Jedno z możliwych stylowań takiej sytuacji mogłoby wyglądać:
div.note > p:first-child{font-weight: bold; font-size: 120%;}div.note > p:last-child{font-size: 90%;}Lecz to nie wszystko co oferuje nam CSS3. Wyobraźmy sobie sytuację, w której mamy zbiór elementów na stronie i jakieś odnoszące się do nich menu. Chcielibyśmy, by użytkownik klikając link w menu, był grzecznie zaprowadzony do danego elementu, a w tym elemencie chcielibyśmy wyróżnić istotne fragmenty tekstu. Posłuży nam do tego nowy selektor :target
<a href="#sekcja1">lorem?</a>...jakiśkod...<div id="sekcja1">lorem <span class="ważne">ipsum!</span>CSS dla takiej sytuacji wyglądałby chociażby tak:
div#sekcja1:target > span.ważne {font-size: 200%; color: #900;}Jako uzupełnienie bezpośredniego kombinatora braci, wprowadzono pośredni kombinator braci (~). Kombinatora tego używamy w sytuacji w której chcemy oznaczyć dwa sąsiadujące elementy tego samego rodzica gdy drugi występuje po pierwszym, ale nie bezpośrednio. Załóżmy, że chcemy wyróżnić tt ale tylko tt nie zawarte w tabeli.
tt{font-size: 120%;}table ~ tt {font-size: 100%;}Na koniec wspomnę jeszcze o selektorze negacji (:not), wybierającym elementy, które nie spełniają odpowiedniego warunku. Załóżmy, że chcemy dodać obramowanie wokół obrazków, którym nie dopisano atrybutu border:
img:not([border]){border: 1;}Czysto teoretycznie: z pomocą tego selektora możemy zrobić prosty debugger informujący nas, że zapomnieliśmy o jakimś atrybucie dla elementu.
Zauważyłem, że do grono.net dodano użytkownikom funkcje moderowania gron. Niestety, potwierdza to tylko moje przypuszczenia, że autorom pomysł na grono skończył się po jego założeniu.
Nie rozwijając tematu specjalnie, powiem tylko, że w ręce zwykłych ludzi nie oddaje się pozycji moderatora jakiegokolwiek forum, bo większość błędnie rozumie swoje przywileje.
Drugim chybionym pomysłem jest przesunięcie zaproszeń “o kliknięcie” dalej. Gdyby jeszcze wszystko działało to może, może. Niestety, z reguły kończy się “wewnętrznym błędem serwera”.
Z pozostałych rzeczy dzisiejszego ranka - rzuciła mi się w oczy ulotka z łódzkiej Gazety Wybiórczej z hasłem “Jak Widzew podnosił się z kolan”. To on się podniósł? Skoro tak, to ja się boję zapytać jak wygląda leżąc….
Tworzenie stron, obcowanie z ich kodem, podglądanie setki twórców i projektów w miesiącu wypacza podejście do stron. Jeśli do tego staram się tworzyć zgodnie ze standardami (”standardowo się ograniczając“, jak to czasem zdarza mi się mówić) zauważam, że coraz więcej rzeczy na stronach mnie drażni, męczy, odpycha.
Ba, niedawno zacząłem po cichu tworzyć swój własny mini-portal tylko dlatego, że oryginalny ładuje się za długo i dłuższe przeglądanie jest po prostu męczące.
W konsekwencji przyleganie tekstu do brzegów bloku. Rozwiązanie padding:. Wystarczy 4px. Od razu lepiej to wygląda
Pół biedy jeśli jest to font w rodzaju “Verdana” bądź Trebuchet MS. W przypadku innych fontów tekst zlewa się w jedną, odpychającą, bryłę. Odpowiedź: line-height: 150%;. Może być też inna, sensowna, wartość. Nie powinna być za mała, ani też za duża.
(więcej o tym w kolejnej notce dotyczącej typografii w sieci). Na to niestety nie ma prostego i skutecznego rozwiązania.
Dlaczego jest to ważne? Wynika to ze sposobu czytania tekstu przez człowieka - za długie linie sprawiają, że człowiek zaczyna kręcić głową i męczy się czytaniem oraz gubi wątek. Choć w przypadku typografii internetowej 60-70 znaków to i tak za dużo.
Skoro już jesteśmy przy długości linii i typografii internetowej to wypada wspomnieć o justyfikacji.
Justyfikacji w typografii internetowej również nie lubię, w nadmiarze. Faktycznie, czasem należałoby coś wyjustować, gdyż tak jest wg zasad. Ale justyfikacja polega na modyfikacji odległości międzywyrazowych co w niektórych przypadkach prowadzi do tragicznego rozstrzelenia słów.
W przypadku krótkich linii najlepiej po prostu nie justować tekstu.
Podkreślenia w WWW to bardzo ciekawa sprawa ponieważ z typograficznego punktu widzenia ich stosowanie całkowicie psuje odbiór tekstu. Jednak na stronach WWW przyjęło się, że linki są podkreślone - w ten sposób wyróżniają się z tekstu. Nabiera to dodatkowego znaczenia w przypadku osób niepełnosprawnych - chociażby z wadą wzroku uniemożliwiającą odróżnianie, często bardzo delikatnie, różniących się kolorów i ich odcieni. Problem narasta w przypadku stosowania bardzo małych rozmiarów fontów. Rozwiązanie:
a{text-decoration: none;border-bottom: 1px solid #kolorlinka}W przypadku książek/gazet jest to podstawowy, elegancki i nie “agresywny”, sposób wyróżniania tekstu. W typografii internetowej jednak całkowicie zawodzi. Z uwagi na niewielką rozdzielczość - kreski pionowe w znakach, po pochyleniu stają się liniami pochyłymi, wyraźnie schodkowanymi.
Nie jest to wielki problem w przypadku wyróżnienia krótkich zdań czy pojedynczych słów. Gorzej z dłuższymi tekstami.
Jeśli chcemy wyróżnić dłuższy fragment tekstu - lepiej stosować pogrubienie.
Font stworzony z myślą o gazecie Times. Wspaniały. Naprawdę. Tak powyżej 300dpi. W 96/72 jest mało czytelny.
Ciąg dalszy być może nastąpi…
Dziś powinien zadebiutować splash strony, której premierę ustawiłem na przyszły poniedziałek (będzie gotowa wcześniej, ale to tak na wszelki wypadek). Jednocześnie powinna ukazać się dokumentacja, “announcement” itp materiały.
Niestety, mimo, że przy projekcie spędziłem 4 ostatnie lata. Kosztował mnie ostatnie drobne i sporo zdrowia - czuję pustkę w głowie i nie wiem co napisać.
Nawet rozpisanie na kartce, tego co chciałbym napisać, w formie punktów - nie pomogło.
Shite! jak to mawiają starzy macedończycy.
Wygląda na to, że dla piratów rok 2005 przejdzie do historii jako rok dwóch hitów - GTA: San Andreas na PC i MacOSX Tiger dla x86.
Przedwczoraj pojawiła się plotka, że MacOSX Tiger dla procesorów Intela “leaknęło” się do sieci p2p. Choć najwyraźniej okazała się fałszywa to jednak reakcja środowiska wskazuje, że Tygrys na zwykłym pececie to nie lada wydarzenie (polecam zwrócić uwagę na poezję w komentarzach).
Wersja developerska nie zawiera zabezpieczeń, które mają się znaleźć w pełnej wersji systemu, uniemożliwiając odpalanie go na komputerach innych niż wyprodukowane przez Apple. Dodatkowo każda z wersji developerskich jest podpisana, a jej “termin ważności” upływa wraz z końcem 2005 roku.
Pojawia się jednak pytanie: ile to razy już widzieliśmy podobne “mega zabezpieczenia”, których złamanie było publikowane w dniu premiery, bądź jeszcze przed nią?
Dream Theater - Octavarium. 24 minuty oderwania od rzeczywistości. Sza
…mnie ogarnęła. Już chyba dziesiąty raz zbierałem się do napisania czegoś ale widać nie dane mi dokończyć.
Ze spraw mniej ważnych, może mi ktoś wytłumaczyć co autor chciał przez to powiedzieć:
<a href="" onmouseover="">
<TABLE cellpadding=0 cellspacing=0 border=0>
<TR><TD width=10 background=lewo></TD>
<TD>SRODEK</TD><TD width=10 background=prawo>
</TD></TR>
</TABLE>
</a>
Z drugiej strony, gdy już doszedłem do tego co to ma robić, zacząłem się zastanawiać jak ten problem rozwiązać. I nie, nie jest to wielki problem, dopóki nie oczekujemy, że rozwiązanie zadziała w IE. Gorzej, gdy to ma działać w IE.
Q: Why is IE7 taking such a long time?
Ans: Coz the number “7″ isn’t rendering correctly yet.
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.