Dziś powinien zadebiutować splash strony, której premierę ustawiłem na przyszły poniedziałek (będzie gotowa wcześniej, ale to tak na wszelki wypadek). Jednocześnie powinna ukazać się dokumentacja, “announcement” itp materiały.
Niestety, mimo, że przy projekcie spędziłem 4 ostatnie lata. Kosztował mnie ostatnie drobne i sporo zdrowia - czuję pustkę w głowie i nie wiem co napisać.
Nawet rozpisanie na kartce, tego co chciałbym napisać, w formie punktów - nie pomogło.
Shite! jak to mawiają starzy macedończycy.
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.
14 Responses for "Lanie wody"
^zaciekawiony
Nie martw się, to chyba tak że włożyłeś w to mnóstwo energii i siły i po prostu na więcej nie starczyło.
Odpocznij tydzień a siły wrócą, przynajmniej na tyle, żeby udało Ci się to skończyć.
PS: A co to będzie?
Na razie nie powiem bo zapeszę
Jak już trochę "dojrzeje" to dam znać, obiecuję
powodzenia, trzymam kciuki:)
Już wiemu czemu mi nie szło. Burza idzie.
mi zawsze lepije jak pada.
Ja tak mam z dużymi artykułami naukowymi: zbieram materiały przez wiele miesięcy, w głowie burza pomysłów, cała podłoga zasłana siecią wiążących się ze sobą notatek - i nigdy nie mogę zabrać się za pisanie wcześniej, niż miesiąc przed ostatecznym terminem, bo mam wrażenie, że zamknięcie moich stale pączkujących przemyśleń w nawet najbardziej wirtuozerską formę, będzie zawsze niepełne i nieadekwatne.
Potem zaczynam pisać i przechodzi lawina
Życzę powodzenia
A może informatycy nie nadają się do pisania dokumentacji najzwyczajniej w świecie?
Muszę się przyznać, że jak czytam nbw, Ktosia, albo Patrysa to tracę wiarę w siebie i mam ochotę zakopać się kilkanaście metrów pod Ziemią.
Czuję się przy Was głupia. Beznadziejna. Bez jakiegokolwiek talentu do czegokolwiek. Normalnie się zdołowałam.
Nino, żartujesz chyba!
Wprawdzie nie piszesz np. świetnych artykułów dla twórców stron www, jak nbw czy Patrys - ale przecież nie dlatego czytam(y) Twojego jogga!
A z moich "artykułów naukowych" możesz się, jeśli chcesz, trochę pośmiać - bo od zeszłego roku piszę co najwyżej jakieś krótkie raporty, które równie dobrze mógłby napisać ktoś po szkółce niedzielnej ;D
Nie próbuj mnie pocieszać. Mam chyba jakiś kryzys. Jeszcze kilka podobnych bodźców i skończą się nawet arachnofobiczne wpisy.
(Dobijając leżącego):
W razie czego zadbamy wszyscy o dostarczanie do nich bodźców i będziemy systematycznie podrzucać Ci możliwie okropne i włochate okazy! ;P
Nina, a ty w buzię chcesz dostać, jako ta Ola?
Jaaa? Za co tym razem? :>
Nina: jeśli "mówisz", że Ciebie wpisy Patrysa i nbw dołują, to pomyśl jak bardzo mnie muszą one dołować, widząc mój poziom pisania jakichkolwiek tekstów
Leave a reply