Żar z nieba, potęgowany przez dogrzewający mój pokój tandem - monitor + komputer, skutecznie pozbawia mnie ochoty na sklecanie kolejnych artykułów o typografii czy selektorach CSS. W dodatku siedzenie nad named‘em i rozmyślanie o poprzednich związkach, skłoniło mnie do sparafrazowania starutkiej modlitwy, którą kiedyś u siebie zamieściła moja ówczesna kobieta:
Panie Boże! proszę Cię o mądrość, żebym mógł zrozumieć swoją kobietę (nameda), o miłość bym mógł jej przebaczyć, o cierpliwość bym mógł znieść jej humory. Nie proszę Cię o siłę bo wtedy bym ją zajebał.
W oryginale była to modlitwa silnej kobiety i chodziło o mężczyznę, tak gwoli ścisłości.
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.
Leave a reply