Silence teaches you how to sing

Pamiętacie jedną z wizji Maxa Payne w pierwszej części tej gry? Gdy biega się po ścieżkach z krwi.

Dziś, Czytelniku, zabieram Cię w równie mroczne i paranormalne rejony.

Jesteś choć po części taki jak ja - znudzony obecnie lansowanymi brzmieniami, tęsknisz za czymś świeżym, zarazem cięższym i surowym, wymykającym się podziałom i klasyfikacjom? Ulver jest właśnie dla Ciebie.

Zabawy z dźwiękami, pomieszanie stylów, przeobrażenia - to wszystko, a nawet więcej, można znaleźć w twórczości trójki norwegów. Jest black metal (Bergstat), jest niemal folkowe zerwanie z konwencją ciężkich brzmień, koncentrujące się przede wszystkim na gitarach akustycznych, klawiszach i nostalgicznej atmosferze (Kveldssanger). Mało? Nattens Medrigal to powrót do korzeni - kwintesencja brudnego, surowego blacku. Ale to jeszcze nic. Bo nadszedł rok 1999 a wraz z nim adaptacja wizji Williama Blake’a - The Marriage of Heaven And Hell, muzycznie zrywające z jakimikolwiek, znanymi, kanonami stylów.

I gdy wydaje się, że ma się już dość, Ulver uderza ponownie - Perdition City, Metamorphosis, Silence Teaches you how to Sing, Silencing the singing, które dobijają tych, którym wydawało się, że już potrafią zaklasyfikować twórczość Ulver. Nie ma tu już blacku, nie ma folku - są malownicze, cyfrowo zimne, elektroniczne pejzaże, z którymi przeplatają się elementy nu-jazzu, delikatne wokale - przeszywając zmysły na wskroś.

One, two… Silencing the singing

Kolejne albumy to Lyckantropen Themes - nadal ciekawy, lecz już mniej zaskakujący, 1993 - 2003 1st Decade in the Machines (remiksy), A Quick Fix of Melancholy oraz soundtrack Svidd Neger.

Dwa ostatnie albumy są warte uwagi ze względu na wręcz symfoniczny rozmach, zadziwiając bogactwem treści.

Lost in the moments, czyli porada dla początkujących

Amatorzy wilczych (Ulver = wilki/wilkołak) wrażeń są lojalnie ostrzegani przed paranormalnym przeżyciem. Ulver nie wymyka się podziałom, Ulver jest ponad wszelkimi podziałami. Przygodę z awangardą najlepiej zacząć od Perditon City lub The Marriage of Heaven And Hell. Wystarczający impuls, by zapoznać się z całą dyskografią.