Bo widzisz, są tu tacy którzy się kochają
i muszą się spotykać, aby się ominąć
bliscy i oddaleni, jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakłobliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają – to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka – jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą paramimożna nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.
ks. Jan Twardowski
Powiązane wpisy:

by echo
11 Apr 2005 at 18:30
Zaskakujące.
by nbw
11 Apr 2005 at 18:54
Prawda?
Później zauważyłem to samo u Ciebie, tyle że dodane wcześniej