nbw: Redefine the undefined

O Sieci, standardach i róznych takich…

Archive for February, 2005

Hm.

  • Filed under: jogger
Sunday
Feb 13,2005

Za Lustrem, która twierdzi, że nim już nie jest (hugs) ;)

Osobowość: Ten, co zbiera żniwo

Charakter: 93 %

Promieniowanie: 90 %

Rezonans: 90 000 drgań/sek.

Kolor: Niebieski



Główne cechy: Uczuciowość - Aktywność - Moralność

Totem roślinny: Jałowiec

Totem zwierzęcy: Pyton

Znak: Wodnik

TYP: Są w nich dwie osobowości: tego, co sieje, i tego, co zbiera żniwo. W czasie między zasianiem ziarna a żniwami przechodzą od początkowego sceptycyzmu do żarliwego przekonania.

PSYCHIKA: Jak ich totem, pyton, usiłują otoczyć ludzi i wydarzenia zwojami swej logiki. Mają nieco szorstki charakter, przypominają kłujący jałowiec…

WOLA: Pracuje zrywami. Raz objawia się ze znaczną ! siłą, potem znów usypia, jakby zużyła całą energię i musiała naładować akumulator.

POBUDLIWOŚĆ: Są opanowani, nie miotają się z byle powodu.

ZDOLNOŚĆ REAKCJI: Dość słaba. Reagują z opóźnieniem. Nieraz dopiero po fakcie myślą, jak powinni byli postąpić.

AKTYWNOŚĆ: Należy dobrze wybrać tym dzieciom kierunek nauki, gdyż od tego zależy ich powodzenie. W razie potrzeby można poradzić się psychologa. Są dobrymi rolnikami, wojskowymi, chemikami, odkrywcami itp., ale zawsze potrzebują widocznych, namacalnych rezultatów.

INTUICJA: Są zbyt porywczy, by słuchać głosu wewnętrznego, często mylą intuicję z impulsywnością.

INTELIGENCJA: Posiadają praktyczną inteligencję, nieufną wobec abstrakcji. Nie boją się pracy, od najmłodszych lat należy bez wahania powierzyć im trudne zadania, zarówno intelektualne, jak i fizyczne.

UCZUCIOWOŚĆ: Są wierni, przywiązani, bezgranicznie ufni. Nigdy nie wybaczą wam zdrady.

MORALNOŚĆ: Pragnienie bycia uczciwymi i sprawiedliwymi prowadzi ich do podejmowania samowolnych inicjatyw, które nie zawsze znajdują uznanie. Nie znają umiaru - ani w wierze, ani w przyjaźni. Nieraz daliby się pokroić na kawałki dla tych, których kochają.

ZDROWIE: Z pozoru wydaje się bardziej solidne, niż jest w istocie. Trzeba od dzieciństwa przyzwyczajać ich do rygorystycznego przestrzegania regularnego trybu życia. Dbać o wątrobę i płuca. Nie przesadzać ze sportem.

ZMYSŁOWOŚĆ: Ich seksualizm jest ściśle uzależniony od psychiki. Są zdolni do najsurowszej ascezy, a w chwilę potem przejawiają trudną do okiełznania namiętność. Nie należy, w imię źle zastosowanych zasad, przyczyniać się do powstania zahamowań, które mogłyby ich niebezpiecznie zablokować.

DYNAMIZM: Przejawia się dopiero w działaniu, choć należałoby oczekiwać, że objawi się przed nim!

TOWARZYSKOŚĆ: Często zasłaniają się pracą, by nie uczestniczyć w przyjęciach rodzinnych czy towarzyskich. Kiedy indziej zaś potrzebują publiczności, która słuchałaby ich i przytakiwała.

PODSUMOWANIE: To ludzie walki, którzy pragną nadać sens ludzkiemu życiu. Skąd u nich ta skłonność do zwątpienia? Czy, jak “niewierny Tomasz”, muszą dotknąć, by uwierzyć?

Cóż, mogę to w tej formie pozostawić.. sporo racji

Słomiani wdowcy.

  • Filed under: jogger
Saturday
Feb 12,2005

Jeden mniej (bo jego kobieta właśnie w pracy od 22 do 5) a drugi bardziej (bo wyjechała, też do pracy, ale na kilka tygodni) poszli na zakupy. Mieli wziąć odkurzacz, bo jeden jedna z dam spaliła (bo odkurzała wilgotną wykładzinę) a wzięli? Opiekacz do kanapek, czajnik (zlitowano się nad mymi biednymi nogami - 200 razy dziennie z pokoju do kuchni i z kuchni do pokoju, po/z herbatą), warzywa, owoce i przegląd piw, od dębowego mocnego przez karmi, po Budweisera.

Teraz siedzą w stanie lewitującym, zajadając się kanapkami z opiekacza. A jak było, tak i jest.. niepoodkurzane..

Czas na kolejne piwo.

  • Filed under: jogger
Friday
Feb 11,2005

I dalej nic nie wiem. Jedna zaleta - podchodzę do tego typu sytuacji już inaczej niż choćby rok temu… Co ma być to będzie, rajt?

Nic dwa razy się nie zdarza…

  • Filed under: jogger
Friday
Feb 11,2005

Podobnież. Za godzinę się przekonam czy aby na pewno…

  • Filed under: jogger
Friday
Feb 11,2005

“Ludzie spędzają życie w labiryntach. Jeśli z któregoś uciekną, a nie mogą znaleźć innego, sami go sobie budują.”

- Fragment książki “Efekt Łazarza” Franka Herberta

Utopia++

  • Filed under: jogger
Friday
Feb 11,2005

Nihilizm w filozofii jest odrzucaniem, negowaniem, relatywizacją wszelkich przyjętych wartości, norm, zasad, praw życia zbiorowego i indywidualnego; inaczej, jest to sceptyzm absolutny. Według nihilistów, świat a zwłaszcza ludzka egzystencja są pozbawione jakiegokolwiek znaczenia, celu lub zasadniczej wartości.

Nihilizm zakładał zatem bierność poznawczą i moralną. Pojawiał się najczęściej w okresach kryzysów społecznych, zaburzeń postępu społecznego lub naukowego. Niekiedy, jak na przełomie XIX i XX wieku, przybierał formę dekadentyzmu lub katastrofizmu.

Czyż nie uderzające jest z jaką energią, zaangażowaniem, ludzie szukają sobie wrogów? Prawdziwych i urojonych. Nie ważny jest cel, nie ważny jest powód. Heck, nie ważne jest nawet czy “wrogość naszego wroga” jest autentyczna czy też nie. Wróg ma być i tyle.

Jedna z amerykańskich doktryn zakłada, że jeśli w danym momencie nie ma wroga autentycznego (np.: ZSRR/Rosja) należy wroga sobie zrobić (Afganistan, Irak).

Dość chaotyczne, ale brak wroga jest nieekonomiczny, nieefektowny i ogólnie NIE.

Patrząc na najbliższe mi środowiska - gicze i kibicowskie - nurtuje mnie, czy najwięksi “krzewiciele” swych idei i najwięksi “obrońcy” swej wiary, zastanawiali się jak by to było, gdyby nagle pewnego dnia ich wróg zginął.

“Dobro” i “zło” to terminy umowne, stosowane zamiennie zależnie od sytuacji. Dobro może być zarazem dobrem jak i złem, wszystko zależy od przyjętego układu odniesienia. Tak oto dochodzimy do niebezpieczeństwa związanego z nihilistycznym podejściem do świata - zatracenia się w relatywizmie zjawisk i negacji wszystkiego co nas otacza.

Ale wracając do meritum - bez przyjęcia układu odniesienia, bez porównania zło i dobro nie istnieje; idąc dalej - dobro nie istnieje bez zła. Sprowadzając to do bardziej rzeczywistych układów - bardzo trafnie pokazał to Frank Herbert w Diunie, na przykładzie odwiecznego marzenia Fremenów - zamienienia pustynnej Diuny w zieloną planetę. Po zwycięstwie nad Harkonnenami i sprzymierzeńcami (złem) udaje się zrealizować to marzenie. Jednak w jego wyniku upadają obyczaje fremeńskie i stopniowo ich społeczność staje się dokładnie taka sama jak ich byłych przeciwników. W dodatku prowadzi to zmniejszenia wydobycia Przyprawy.

Z symbolu “dobra” stają się symbolem “zła” (dla pokolenia, które chce przywrócenia starych obyczajów/sił które domagają się więcej Przyprawy).

A teraz wyobraźcie sobie świat bez Microsoftu, Windows, GG itp symboli “zła”, w którym dominuje OS, jabber itp symbole “dobra”. Piękny sen? Nie, utopia.

Utopia, gdyż wtedy obecne symbole dobra, stałyby się symbolami zła (i pojawiłaby się kolejna generacja krzewicieli “dobra” itd itp..).

Pokazówka była przy okazji hapi.pl.

Jeszcze większa dynamika tego typu zjawisk widoczna jest w sporcie i tu jeszcze łatwiej o odpowiednie porównania. Wszak co by ci wszyscy ludzie złorzeczący przeciwnikowi zrobili, gdyby przeciwnik nagle zniknął? Jaki byłby sens ich istnienia?

Jest jeszcze jeden aspekt tego wszystkiego co chaotycznie naświetliłem powyżej - pojęcie wolności. Ale to może już temat na inne opowiadanie…


A skoro już przy kibicach jestem - “Duma w piersi, krew na butach; [klub] rządzi na [dzielnica]“. To tylko przykład na który kilkukrotnie się natknąłem w ostatnich dniach (dlatego cytuję) i ja się pytam - żekur*aco?

Duma z czego? I co, z tą krwią na butach, wspólnego ma dany klub?

Ale dość na dziś. Rano trzeba wstać, U. na ciopąg odprowadzić… ‘branoc.

Devildriver - Bigging up the Corpses

Rob Zombie - Girl on Fire

Isn’t it ironic?

  • Filed under: jogger
Thursday
Feb 10,2005

Jako “były-wcześniejszy” pewnej kobiety współpracuję z innym “byłym-późniejszym” tej samej kobiety (zabawnie się przegląda nasze portfolio, gdy u obu występują dla niej prace). Bomba… do kompletu brakuje jeszcze jej męża..

  • Filed under: jogger
Wednesday
Feb 9,2005

—————————

Konnekt

—————————

Na liście masz 155 kontaktów

Konnekt jest włączony od 1 dni, 06:57:12, czyli 111432 sekund

Włączyłeś go o godzine 8: 1:49.

—————————

Hmm.. czas i u mnie na porządki..

Pokrętna logika…

  • Filed under: jogger
Tuesday
Feb 8,2005

Planuję właśnie “okomputerowanie” domu + wymianę swojego sprzętu na coś nowszego i zajrzałem na stronę pewnego sklepu komputerowego. Jest pod ręką i ma stronę więc pomyślałem, że znajdę cennik (bo nie chce mi się z domu wychodzić) na stronie, sprawdzę ceny i jutro pójdę złożyć zamówienie.

Zaiste cennik jest… nawet w dwóch “smakach”.

  • Wersja XLS
  • Wersja ZIP

Różnią się tym, że pierwsza wersja to sama słodycz, natomiast druga to słodycz (XLS) w papierku (ZIP). Nie ma to jak dostępność. W dodatku przeterminowana (z września zeszłego roku)

Wiosna idzie, cz.2

  • Filed under: jogger
Sunday
Feb 6,2005

Grono.net też zmieniło swe oblicze. Ogólnie not bad at all, tylko, że pierwsze wrażenie - gdzie ja jestem, gdzie tu są drzwi…

Dobra, zmieniam zdanie. Jest zbyt landrynkowo. wp.pl zmiana wyszła na dobre, tutaj.. polemizowałbym..