Po 25 minutach rozmowy telefonicznej wciąż wiem, że nic nie wiem. Zaskakuje mnie moja obojętność w tym względzie. Ja wiem, że dawno nie spotkałem kogoś, z kim tak dobrze by mi się rozmawiało i czyjego głosu mógłbym słuchac 24/7, łącznie z największym marudzeniem (tak, Sz., wiedząc, że czytasz to co jakiś czas – też się do tej grupy osób zaliczałaś) i tym razem intuicja podpowiada “to je to” ale.. No właśnie.
Problem tylko w tym, że już nie emocjonuję się tak bardzo – będzie coś z tego czy nie, co myśli itd.
Podchodzę do tego teraz zdecydowanie luźniej. Ot, oboje mamy pracę, a skoro tyle czasu już ze sobą wytrzymujemy, to raczej nie ma powodu by się to zmieniło… Jeśli pozostanie przyjaźń, to dobrze. Jeśli przerodzi się w coś więcej.. no cóż, będę wniebowzięty.
Z innych zdarzeń dnia dzisiejszego, dostałem kolejną ofertę pracy, po której stwierdziłem, że chyba muszę olać wszystko co robię i faktycznie przysiąść do książek, bo czuję się cały czas niedoedukowany. ASP odkładałem cały czas, a dziś się okazało, że jakbym jednak do tego przysiadł swego czasu, dziś mógłbym się pakować do wyjazdu na posadkę za, w przeliczeniu, 1800PLN dziennie.
Well, przesłałem tę ofertę znajomemu, może jemu się poszczęści.
Powiązane wpisy:

by sz
16 Feb 2005 at 19:36
ani przez chwile nie watpilam, ze sie zaliczalam
a o ASP wciaz warto pomyslec…
by Nina
18 Feb 2005 at 09:20
Czasem cieszę się, że nie zaliczam się do grona osób, z którymi dobrze Ci się rozmawia :>
by nbw
18 Feb 2005 at 14:58
Jak zwykle, Nino, wymyślasz
by Nina
18 Feb 2005 at 14:59
Jaaaaa? Skądże znowu.
by kocie
21 Feb 2005 at 14:09
Jeju,
tez chce tyle pieniondzow na dzien :>
a mowia, ze okolodupny interes jest intratny, hyh.
zawsze moge Ci pomoc wydawac kase:>