nbw: Redefine the undefined

Just another WordPress weblog

Archive for February, 2005

Opera Beta 2 dla MS Windows

  • Filed under: jogger
Saturday
Feb 26,2005

Do ściągnięciastąd

Szczerze mówiąc, wydawało się to mało realne i nie sądziłem, że to jeszcze powiem, ale prędkościowo zrywa kask. Razem z głową.

Było..

  • Filed under: jogger
Tuesday
Feb 22,2005

Wniosek na dziś - czytanie szkodzi..

Widocznie jestem z innej epoki w której to ludzie empirycznie dochodzili do pewnych rzeczy. Metodą prób i błędów.

W której system to był system, a program to był program..

A teraz wychowany na jedynie słusznym systemie człowiek przeciąga 7 płyt Linuksa bo chce mieć “wszystko”..

Artykuł w pewnej super multimedialnej, bajerami upstrzonej, gazetce. Bardzo przystępnie opisany.
Taki trochę na zasadzie - “by włączyć komputer, naciśnij przycisk, na obudowie, podpisany ‘power’”.

Ale i do tego można się przyczepić, prawda? Rednaczyjna odpowiedź - “palcem wkazującym czy kciukiem?”

Brakowało tylko byśmy podali nacisk, dynamometrem..

I choć odnoszę się do komputerów, to jednak na każdym kroku widzę jak ogarnia nas multimedialna papka informacyjna pozbawiona jakichkolwiek walorów smakowych.

Wystarczy usiąść i skonsumować.. albo nie, nie trzeba nawet siadać.. przecież to marnotrawstwo czasu.. nawet nie ma co trawić.. już jest przesiane, przeczyszczone, odczyszczone, wyzute z niewygodnych treści, które nie daj boże mogłyby przyprawić o niestrawności.

Ot, taki umysłowy “wash and go”.

Już Homo nie musisz Sapiens by być całkiem “kul” i “elo”.

Pomyślą za ciebie, powiedzą co lepsze, dadzą gotowe rozwiązania… ty się tylko podpisz.. i zapłać.. a jak zabraknie papieru w drukarce to skontaktuj się ze sprzedawcą.

:/

  • Filed under: jogger
Tuesday
Feb 22,2005

Znany malarz Zdzisław Beksiński został zamordowany w nocy z poniedziałku na wtorek w swoim mieszkaniu na warszawskim Mokotowie - poinformowała stołeczna policja.

Na ciele zamordowanego Zdzisława Beksińskiego stwierdzono kilkanaście ran kłutych - poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Sokołowski. Wiele wskazuje na to, że rany zostały zadane nożem - dowiedziała się PAP ze źródeł policyjnych.

Pomysłowy Dobromir

  • Filed under: jogger
Friday
Feb 18,2005

Odkąd pamiętam nauka w moim przypadku była mocno oparta o empiryzm (i odkąd pamiętam, tego typu historie lubiłem zaczynać od “odkąd pamiętam”). Psułem, naprawiałem, psułem, naprawiałem.

Po psuciu było się bogatszym o nowe doświadczenie (i parę godzin w plecy, by to naprawić).

Systemy operacyjne poznawałem od podszewki i nawet rozważałem kiedyś spisanie poradnika: “zawieś swój system w trzy kliknięcia”.

Na Amidze, dzięki takiemu wynalazkowi jak podział na ekrany i okna, było to banalnie proste (ach, jak żałuję że układy AAA+ nigdy nie ujrzały światła dziennego).

Nad pierwszymi Windowsami mógłbym spuścić zasłonę miłosierdzia, bo te potrafiły się zawiesić z podniecenia, że w ogóle udało im się włączyć (niestety, wraz z 2000/xp cały urok prysł).

A wczoraj, a właściwie to dziś, po 12 godzinach bootstrapowania (@vmware) powstało rock-solid, mega zoptymalizowane, odkurzające i obierające ziemniaki, Gentoo.

Które teraz zawiesza się od samego działania (dowolne środowisko graficzne).

O ile w przypadku wszystkich poprzednich systemów wiedziałem co jest przyczyną (w końcu sam psułem), tak w tym przypadku nie mam pojęcia (yet).

No dobra, swoje podejrzenia mam, tylko czasu na sprawdzenie ich już nie.

Zasłyszane..

  • Filed under: jogger
Wednesday
Feb 16,2005

Kobiety są przewrotne, ale nie te, które już leżą

Co fakt, to fakt ;)

Hmm..

  • Filed under: jogger
Tuesday
Feb 15,2005

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:10 +0100] “GET /forum/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:15 +0100] “GET /phpBB/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:17 +0100] “GET /

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:21 +0100] “GET /forums/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:22 +0100] “GET /phpbb/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:23 +0100] “GET /board/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:25 +0100] “GET /boards/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:26 +0100] “GET /phpBB2/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:31 +0100] “GET /msgboard/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:33 +0100] “GET /foros/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:34 +0100] “GET /portal/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:36 +0100] “GET /discussion/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:37 +0100] “GET /nar/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:39 +0100] “GET /html/forum/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:40 +0100] “GET /html/forums/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:42 +0100] “GET /Forum/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:43 +0100] “GET /Forums/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:45 +0100] “GET /bb/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:47 +0100] “GET /ugboard/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:48 +0100] “GET /ugboards/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:50 +0100] “GET /newboard/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:52 +0100] “GET /newboards/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:52 +0100] “GET /members/phpBB/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:53 +0100] “GET /members/phpBB2/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:54 +0100] “GET /members/phpbb/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:55 +0100] “GET /portal/forum/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:57 +0100] “GET /portal/forums/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:40:59 +0100] “GET /bbs/

ns1.yellowestpages.com - - [15/Feb/2005:22:41:04 +0100] “GET /bulletinboard/

Pyszne.

Kur** zapiał, kaczki zagdakały…

  • Filed under: jogger
Tuesday
Feb 15,2005

Po 25 minutach rozmowy telefonicznej wciąż wiem, że nic nie wiem. Zaskakuje mnie moja obojętność w tym względzie. Ja wiem, że dawno nie spotkałem kogoś, z kim tak dobrze by mi się rozmawiało i czyjego głosu mógłbym słuchac 24/7, łącznie z największym marudzeniem (tak, Sz., wiedząc, że czytasz to co jakiś czas - też się do tej grupy osób zaliczałaś) i tym razem intuicja podpowiada “to je to” ale.. No właśnie.

Problem tylko w tym, że już nie emocjonuję się tak bardzo - będzie coś z tego czy nie, co myśli itd.

Podchodzę do tego teraz zdecydowanie luźniej. Ot, oboje mamy pracę, a skoro tyle czasu już ze sobą wytrzymujemy, to raczej nie ma powodu by się to zmieniło… Jeśli pozostanie przyjaźń, to dobrze. Jeśli przerodzi się w coś więcej.. no cóż, będę wniebowzięty.

Z innych zdarzeń dnia dzisiejszego, dostałem kolejną ofertę pracy, po której stwierdziłem, że chyba muszę olać wszystko co robię i faktycznie przysiąść do książek, bo czuję się cały czas niedoedukowany. ASP odkładałem cały czas, a dziś się okazało, że jakbym jednak do tego przysiadł swego czasu, dziś mógłbym się pakować do wyjazdu na posadkę za, w przeliczeniu, 1800PLN dziennie.

Well, przesłałem tę ofertę znajomemu, może jemu się poszczęści.

00:05hrs

  • Filed under: jogger
Tuesday
Feb 15,2005

scripts/bootstrap.sh

No to czas otworzyc drugie piwo, odgrzac kolacje i rozsiasc sie przed telewizorem, delektujac sie “przerwa w programie”

Monday
Feb 14,2005

Co trzeci (36%) polski Internauta, który ma znajomych z Sieci, choć raz spotkał się z którymś z nich w rzeczywistości; 26% miało z zapoznaną w Internecie osobą kontakt seksualny - wynika z zaprezentowanego badania TNS OBOP “Seks a Internet”.

Sznurek

Hmm.. na pierwszej czy na drugiej randce(spotkaniu)..?

Kulturalny narkotyk…

  • Filed under: jogger
Sunday
Feb 13,2005

Obudziło mnie pukanie do drzwi. Ciche, ale rytmiczne. Zawsze byłem wrażliwy na tego typu dźwięki.
Usiedliśmy przy stole, w pokoju było ciemno. Nad nami wisiała biedna żarówka z trudem próbująca nie pęknąć pod naporem nocy. “Jak na starych filmach”, przeszło nam przez myśl.

Nic nie piliśmy, delektując się ulotnym drżeniem momentu. Trudno powiedzieć dlaczego. Może dlatego, że nie starczyłoby cukru do osłodzenia tej chwili, a może dlatego, że kofeina nie była potrzebna by pobudzać rozmowę. Siedzieliśmy tak naprzeciw siebie i opowiadaliśmy historię mrożącą krew w żyłach. Chyba, że był to tylko wiatr gwiżdzący na nas przez szpary w drzwiach.

Pamiętasz, jak było za mało w nas z dorosłych? A później pytano, gdzie są w nas dzieci.

Tak, pytań nigdy nie było dość. Gorzej z odpowiedziami. Te zawsze bolały.

Na początku paliliśmy ich na stosie uczuć. Później próbowano spalić nas. Kamień jednak się nie pali. Co najwyżej - pęka.

Rozmawialiśmy, choć żadne z nas nie używało słów. Nie musiałem. Przecież naprzeciw mnie, siedziałem ja.

Czegoś im, w nas, zawsze brakowało. Zawsze było mało.

A teraz? Teraz za mało mnie jest we mnie. Pozostały mury, porysowane ściany, powybijane szyby, pęknięte lustra.

Moje życie to cztery ściany samotności, sufit marzeń i twarda podłoga rzeczywistości.

Wszystko jest bez znaczenia. Cykuta moralności i nie-istnienia.

Zabiłem sumienie drzwiami. Nawet nie próbowało powiedzieć ratunku.