nbw: Redefine the undefined

O Sieci, standardach i róznych takich…

Archive for January, 2005

Dżizzz…

  • Filed under: jogger
Sunday
Jan 23,2005

Ja wiem i rozumiem, że w przypadku projektów OS często zdarza się tak, że osoby biorące w nich udział mają skrajnie różne umiejętności i pojęcie o projekcie. Ale w przypadku SquirrelMail to przesada - raz jest coś pisane w nawiasach, raz bez, raz jest wklejane przez echo innym razem przez coś innego. Wolna amerykanka

  • Filed under: jogger
Sunday
Jan 23,2005

Koty. Koty są miłe.

w kuchni..

  • Filed under: jogger
Wednesday
Jan 19,2005

Moja rodzicielka i ja różnimy się jeśli chodzi o gotowanie nie tylko sposobem przygotowywania posiłku i ilością rzeczy do zmywania, duszą eksperymentatora ale też samym podejściem. Moja R. przygląda się propozycji przeze mnie rzuconej tak długo aż znajdzie jakiś element i zakrzyknie np.: “ha! nie mamy wina!”, po czym jak nie trudno się domyślić propozycja zostaje odrzucona.

Ja natomiast po prostu przystępuję do działania, zaczynam się krzątać po kuchni, przygotowywać produkty, naczynia i gdy już właściwie czas jest by przejść “do sedna”, otwieram lodówkę… …i w tym momencie wykrzykuję - “ku**a, nie ma [element kluczowy do przyrządzenia]“.

Tym razem zabrakło tłuszczu. Wszelkiego. Damn…

Moja paranoja!

  • Filed under: jogger
Tuesday
Jan 18,2005

(…)

Ja jestem cwańszy niż wy wszyscy

Nie wszystko złoto, co się błyszczy

Może mnie wzięła raz ochota

By powiedzieli: Równy chłop, choć idiota

Może to dla współżycia w grupie

Tak heroicznie trzeba zgłupieć

Człowiek myślący jest solą w oku

Kretyn to kretyn. Dajcie mu spokój

Ty się nie pytaj, kto ja

Bo ja już swoje wiem

Bo to jest

Moja paranoja

Moja paranoja

Ole!

Wciąż nie mogę wyjść z podziwu dla Jonasza Kofty…

Hmm..

  • Filed under: jogger
Tuesday
Jan 18,2005

Albo tracę wzrok, albo mój monitor, tradycyjnie pół roku od kupienia, zaczyna tracić ostrość.

Najgorzej, jeśli jest to jedno i drugie :)

A może by tak… ummm..

  • Filed under: jogger
Monday
Jan 17,2005

Postuluję rozkręcenie tej akcji na większą skalę. Może by tak dla całego sejmu?

“Posły-osły, senatory, a na torach, tłok był spory, pobrudziły, se kopyta, stojąc w tłoku do koryta”

Stat..ystycznie rzecz biorąc

  • Filed under: jogger
Monday
Jan 17,2005

Przesiadłem się z Gemiusa na stat.pl i muszę stwierdzić, że z dwojga złego - Java vs Flash, zdecydowanie bardziej odpowiada mi nowy interfejs, Flash’owy.

Jednak zostaję przy stat.pl, przynajmniej na jakiś czas.

Starcie generałów

  • Filed under: jogger
Sunday
Jan 16,2005

Na Discovery Channel “Starcie generałów” - Hannibal vs Aleksander Wielki. Powered by Rome: Total War ;)

Sunday
Jan 16,2005

Ta podróż kończy się tu i teraz, nie jestem w stanie przeżywać tego wszystkiego raz jeszcze od początku. Dość spacerowania po obwodzie. Zdecydowanie przemierzyłem cały pokój i stanąwszy przy drzwiach, przycisnąłem kontakt. Lampa u sufitu rozbłysła światłem. Jej blask padł na czarnego kruka, rzucając jego monstrualny cień na podłogę:

“Niech to będzie pożegnanie - krzyknę - ptaku czy szatanie!

Precz na burzę, na plutońskie brzegi czarnych nocy mórz!

Niech mi żadne czarne pióro nie przypomni, jak ponuro

Mroczysz wszystko kłamstwa chmurą! Ruszże się z popiersia, rusz!

Wyjmij dziób z mojego serca - i rusz się z nade drzwi, rusz!

Kruk mi odrzekł: “Nigdy już!”

I kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata

Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych kruż,

Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła spod rzęs chmury

Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,

A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,

Nie powstanie - Nigdy Już!”

Cień samotnego człowieka, “Z tego cienia na podłodze duszy mej już żadne ręce

Nie podniosą - Nigdy Więcej”.

:.:..

  • Filed under: jogger
Sunday
Jan 16,2005

A zwycięzcą mojego nastroju na dzień dzisiejszy jest Edward Shearmur i OST z K-PAX…