“Ale od jutra to się naprawdę biorę!”. Tupnięcie nogą.

A na dobranoc Massive Attack.. fragment z “love you love you love you” z Angel jest boski.. Może nawet ojcu do pracy dam. Do The Prodigy go kiedyś przekonałem, może czas na MA? (A później zostanie FSOL, Hybrid i droga do muzycznego kształtowania wolna…)

Na koniec strona The Prodigy - byłem mile zaskoczony gdy ją pierwszy raz ujrzałem - dowód na to, że Flash jeśli mądrze użyty może być “dostępny”.