“Ale od jutra to się naprawdę biorę!”. Tupnięcie nogą.
A na dobranoc Massive Attack.. fragment z “love you love you love you” z Angel jest boski.. Może nawet ojcu do pracy dam. Do The Prodigy go kiedyś przekonałem, może czas na MA? (A później zostanie FSOL, Hybrid i droga do muzycznego kształtowania wolna…)
Na koniec strona The Prodigy - byłem mile zaskoczony gdy ją pierwszy raz ujrzałem - dowód na to, że Flash jeśli mądrze użyty może być “dostępny”.
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.
3 Responses for "Every step I make…"
Twój ojciec słucha Prodiża? Jej :). A może też nosi uczesanie jak Liam w Firestarter'ze? ;). Stronka fajocha, ciekawe jaki był jej wygląd przed wyjściem Girls?
Ano. Słucha The Prodigy, Rammstein, Dub Pistols itp itd. Właściwie wchodzi do mnie do pokoju, gdy u mnie leci np Vangelis - Blade Runner OST i stwierdza - znów smęcisz?
Choć czasem znajdujemy wspólny język przy np Dido i L. Cohen.
Mój oprócz stałego repertuaru Deep Purple, Led Zeppelin, Pink Floyd etc… słucha Eminema
Leave a reply