Ja wiem i rozumiem, że w przypadku projektów OS często zdarza się tak, że osoby biorące w nich udział mają skrajnie różne umiejętności i pojęcie o projekcie. Ale w przypadku SquirrelMail to przesada – raz jest coś pisane w nawiasach, raz bez, raz jest wklejane przez echo innym razem przez coś innego. Wolna amerykanka

Powiązane wpisy:

  1. Go for the dark side, Luke.
  2. ….
  3. Kobiety w akcji.
  4. Slashdot revisited