Wiecie, obecnie walczę o kontrakty, umowy, parę groszy na piwo i czuję się jak tania dziwka.
Z jednej strony mam ubaw z tej całej szopki w bycie PRO. Patrzę co konkurencja robi – “8 lat doświadczenia” i strona we Front Page zrobiona, wywalająca się na wszystkim co nie jest IE. Śmiać mi się chce. A najbardziej chyba z siebie samego, że biorę w tym udział.
Przypomina to wyrywanie łatwej panienki przy barze. Ba, właściwie to kilku na raz. Tylko wybierasz z którą idziesz wpierw do kibla i czekasz aż uklęknie albo się wypnie. Przy czym to nie ty płacisz, tylko ona.
A później idziesz do następnej. I czujesz, czuję, jak bardzo do tego nie pasujesz.
Powiązane wpisy:

by GjG
11 Jan 2005 at 01:44
I to się nazywa trafne porównanie
A do tego bardzo obrazowe
Doczepię się tylko jednego… te łatwe, to same wyrywają – wystarczy być w pobliżu
by martinez
11 Jan 2005 at 21:16
Etam, ważny jest papiór, że się istnieje x lat. Mamy piętnastoletnie doświadczenie w administracji linuksem, dwudziestoletnie w rzeżbieniu www, itd. Jakiś cymbał zawsze się nabierze.
by nbw
11 Jan 2005 at 21:17
15 letnie w adm. linuksem? Mówisz o Takenie?
I 10 letnie w PHP5