Zaczynam cierpieć na brak tableta. We Freehandzie się naprawdę całkiem miło rysuje… freehandem, szkoda tylko, że wyćwiczenie łuków myszą to już wyższa szkoła akrobatyki…

A poza tym – kto zabrał wszystkie ficzery?!

Powiązane wpisy:

  1. nieobecność do odwołania