Piękne i uśmiechnięte kobiety pojawią się już w styczniu na plakatach w całej Polsce. To nie ogłoszenie o castingu, tylko kampania Ligi Polskich Rodzin.

- Nie chcemy już być siermiężną partią, która kojarzy się z oszołomstwem: posłem Gabrielem Janowskim i panem Antonim Macierewiczem - mówi wiceprzewodniczący partii Sylwester Chruszcz. - Chcemy pokazać, że jesteśmy cool, trendy.

32-letni europoseł Ligi jest architektem. To on stawiał pierwszą kreskę na projekcie plakatu. Inni członkowie LPR też mogli zrealizować się artystycznie. - Plakat robiliśmy sami, każdy mógł dorysować, co chciał - opowiada Chruszcz.

Może powie im ktoś, że cool i trendy nie jest już edgy? Teraz trzeba być jazzy.

Z partyjnym elo, partyjnym joł