Dostałem właśnie propozycję z rodzaju “nie do odrzucenia”. Z rodzaju tych, o które tak kiedyś chciało mi się walczyć.

Powrót do komercji, powrót do realizacji marzeń.

Powrót do zarwanych nocy, powrót do braku kreatywności i słuchania przełożonych… jeszcze nie odespałem poprzednich 3 lat.