Dreamweaver 7MX to bardzo dobre narzędzie. Rili.
Przede wszystkim - jest ładny. Eye-catchy!
Ma ładnie wyprofilowane tab’y, dużo opcji, jest kolorowy i ma ładną ikonkę.
BA! Ma WIELE ikonek. Przepraszam - wiele ŁADNYCH ikonek. Wiele ładnych, landrynkowatych, ikonek.
Czy wspominałem już, że ma ładną ikonkę? I ładną nazwę też. Taką catchy - profesjonalną.
I sam Jeffrey Zeldman opisuje Dreamweavera w Projektowanie serwisów WWW.
Tylko… droga Macromedio - ja rozumiem, że MacOSX ze swoją akceleracją 3D dla przezroczystych okien, dynamicznych cieni i anonimowanych (autentyk z xp - jak macie wersję polską, najlepiej bez service packów to można znaleźć w “szukaj”) ikonek jest wspaniałą platformą dla tak “edgy” produktu. Windows, niestety, nader często ma problemy z akceleracją paska start, nie mówiąc już o problemach z akceleracją samego siebie.
Reasumując - tak, D7 MX to wspaniałe narzędzie, zwłaszcza jeśli ktoś lubi spędzać długie zimowe wieczory przy tweakowaniu plików XML i szukaniu oczywistych opcji w menu.
Faktycznie jest zgodne ze standardami (pod warunkiem, że użyszkodnik się trochę zna i nie boi się włączyć odpowiednich opcji w konfigu) oraz potrafi zmienić charset.
I oczywiście - już po kilku chwilach można osiągnąć 100% wydajność.
…pod warunkiem, że w prostszym edytorze mieliśmy 150%*…
*) 50% idzie na obsługę tych wszystkich menu i porozstrzelanych paneli. Pewnie po jakimś czasie da się do tego przyzwyczaić. Mi po pół roku się jeszcze nie udało…
Nazywam się Tomasz Staniak, zajmuję się prowadzeniem/tworzeniem projektów internetowych. Na blogu przeczytasz o tym, co mnie interesuje a także z czym jestem związany zawodowo.
6 Responses for "Edgy"
Masz namiar na skrinszoty z DW7MX?
Zaraz mogę połapać, bo właśnie w nim klikam.
To pokaż te ładne, landrynowate ikonki
http://tumash.ldreams.net/dmx7.jpg
Bajerek!
W Hanysowie sie pado: ,,eye-candy'' ;>
Leave a reply