Czytając o Half Life 2 znalazłem informację, że autorzy gwarantują kilkanaście godzin rozrywki. Jeden poziom ma jakoby “wystarczać” na ok. 3 godziny.

Nie grałem w HL2, VTM jest oparty o engine HL2. Jeśli tak samo “dobry” jak w HL2 to mam pewne spostrzeżenie.

Tytuł “Half Life” nabiera nowego znaczenia - “you spend Half of your Life (^square) waiting for this fucking game to load its goddamn, fucking, levels”.

Poziomy są malutkie, grafika wcale nie powala (świeżo po ukończeniu Far Cry opartego o tragiczny engine Deus Ex, stwierdzam że jest przeciętna).

Dodatkowo, te malutkie poziomy potrafią się ładować po kilka/kilkanaście sekund co jest niesamowicie przykre w momencie gdy misja sprowadza się do odwiedzenia większej ilości miejsc (czyli 90% zadań).

Wygląda to wtedy mniej więcej tak: jesteś na ulicy, wchodzisz do budynku - loading - idziesz, w międzyczasie engine swapuje tekstury, dogrywa je w momencie jak idziesz (okazuje się, że 512mb ddr ram i 128mb ram na karcie graficznej to za mało), dostajesz zadanie, wychodzisz z budynku - loading - idziesz ulicą, znów dogrywają się tekstury, swap, wchodzisz do budynku - loading - musisz zejść na sam dół budynku - loading - wykonujesz zadanie, musisz wrócić do zleceniodawcy - loading - parter, wychodzisz z budynku - loading - znów dogrywają się tekstury, wchodzisz do budynku - loading - znów tekstury, zadanie wykonane, dostajesz kolejne - loading -…

Podsumowując - faktycznie poziom może “wystarczyć” na 3 godziny grania. 1.5 godziny to samo doczytywanie poziomu i tekstur

PS1. Testowane na Athlon XP 2000+, 512mb ram, gf4ti4200 128mb

PS2. Na sieci znalazłem wiele zarzutów, że gra jest “choppy” (skacze, przycina się, dzieją się różne dziwy z teksturami i dźwiękiem). Wiele osób myślało, że to coś z dźwiękiem - nie. To nie dźwięk. To gra zajmuje średnio 700-800mb ram (wg LEM, dystrybutora w Polsce, wystarczy 128 - haha). Biorąc pod uwagę, że niewiele osób ma tyle ramu i biorąc pod uwagę filozofię zarządzania ramem w Windows - większość z tych zasobów idzie przez pamięć wirtualną, nie dość że wolną to dodatkowo obciążającą procesor.